Wczorajsza sesja w USA pomimo słabego początku, ostatecznie przyniosła niewielkie wzrosty głównych indeksów: DJIA 10392.52pkt. (+0.45%), Nasdaq 1930.32pkt. (+0.60%) i S&P 500 1181.66pkt. (+0.31%).
Rynek amerykański jest obecnie słaby, pomimo lepszych od oczekiwań danych makro inwestorzy nie wykazywali chęci do kupowania akcji. Przeważyły obawy o wyniki finansowe spółek.
Aż o 0,3% zmniejszyła się w lipcu w USA inflacja (CPI). Wynikało to przede wszystkim ze spadku cen energii (inflacja bazowa wzrosła w tym samym czasie o 0,2%). Dane świadczą o tym, że inflacja w USA znajduje się pod kontrolą i nie powinna stanowić problemu dla Fed przy podejmowaniu decyzji o kolejnych redukcjach stóp procentowych. Lepsze od oczekiwań dane napłynęły z rynku pracy. W ubiegłym tygodniu do urzędów pracy zgłosiło się po raz pierwszy po zasiłek 380 tysięcy osób, to mniej niż się spodziewano. Również liczba rozpoczętych w lipcu nowych budów w sektorze mieszkaniowym wzrosła o 2,8% i wyniosła 1,672 mln wobec 1,627 mln za czerwiec. Negatywnie zaskoczył jedynie wskaźnik Philadelphia Fed (spadek do -23,5 pkt.).
Mimo wszystko inwestorzy nie zachwycili się danymi makro, informacje ze spółek okazały się znacznie mniej korzystne, co nie skłaniało do zakupów akcji. O pogorszeniu zyskowności ostrzegła Ciena Corp. Spółka pomimo zaprezentowanych dobrych wyników nie będzie w stanie w obliczu zwalniającej gospodarki utrzymać rentowności. Zapowiedź pogorszenia wyników inwestorzy odebrali wyjątkowo negatywnie, akcje Cieny zniżkowały o 30%. Po sesji pogorszenie zyskowności (niemal o 90%) przy spadku przychodów zapowiedział również Hewlett-Packard. Zysk Della okazał się natomiast niższy o niemal 1/3 niż rok temu.
Na dzisiejszą sesję wpłynąć powinny dane makro. O 14:30 poznamy deficyt w handlu zagranicznym za czerwiec, natomiast o 16:00 wartość wstępną wskaźnika zaufania Michigan Sentiment za sierpień.