Przebieg notowań jest identyczny z tym, co obserwowaliśmy wczoraj. Po silnym spadku rynek pozostaje w konsolidacji, która dla WIG20 odbywa się na wysokości 1055 pkt. Obroty pozostają niskie i wynoszą 85 mln zł. Prawie połowa z tego przypada na dwa walory: Pekao oraz PKN. Pierwsza z tych spółek pogłębiła dotychczasowe straty i spadła poniżej 60 zł. To oznacza zniesienie połowy fali wzrostowej trwającej od października ub.r. do maja b.r. Biorąc pod uwagę dynamikę tego spadku i obroty jemu towarzyszące nie wydaje się, by potencjał zniżkowy już się wyczerpał. Wygląda na to, że już niedługo będziemy świadkami testowania głównej linii trendu wzrostowego, wyprowadzonej jeszcze z dołka z 1998 r. Obecnie przebiega ona na wysokości 55 zł.
Po zapewnieniach Telii, iż Netia pozostaje jej strategiczną inwestycją, akcje Netii rosną o ponad 6%. Nie została jednak na razie przekroczona połowa najbliższej czarnej świecy z 10 sierpnia, która stanowi najbliższą zaporę dla zwyżek. Znajduje się ona na wysokości 7,90 zł.
W dalszym ciągu pogarsza się sytuacja na europejskich parkietach. DAX traci już prawie 2%, CAC 1,5%. Poniżej 1% zniżkuje FTSE. Duży udział w takim przebiegu sesji ma silny spadek kontraktów na Nasdaq, które tracą prawie 30 pkt.
Deficyt handlowy USA w czerwcu okazał się zgodny z oczekiwaniami, ale chyba ważniejsze z punktu widzenia dzisiejszych nastrojów na amerykańskich giełdach będą wstępne dane o nastrojach konsumenckich. Zostaną one przedstawione przez Uniwersytet Michigan o 16.00.
Krzysztof Stępień