Ostatni dzień ubiegłego tygodnia okazał się być kulminacją złych informacji na Wall Street. Doprowadziło to do spadku indeksu Nasdaq o 63 pkt., do poziomu 1,867 pkt., oraz indeksu Dow Jones o 150 pkt., do wartości 10,240 pkt.
Negatywne doniesienia rozpoczął Ford. W związku ze spadkiem popytu na produkowane samochody, spółka postanowiła zredukować o 10 proc. swoją kadrę biurową. Ponadto obniżyła swoje prognozy finansowe dotyczące przyszłych okresów. Wszystko to doprowadziło do wyprzedaży akcji głównych producentów samochodowych. Spadły kursy walorów Forda, General Motors i DaimlerChrysler-a. Poza przemysłem motoryzacyjnym słabo wypadł sektor nowoczesnych technologii. Głównym sprawcą przeceny akcji tego sektora okazał się Dell. Spółka zredukował swoje prognozy dotyczące przyszłych kwartałów, co poza jej akcjami pociągnęło w dół również akcje Intela i Applied Materials. Nie bez znaczenia było także odrzucenie apelacji Microsoft-u, które może doprowadzić do znacznego przyspieszenia w toczącej się przeciwko niemu sprawie o praktyki monopolistyczne. Ostatecznie rynek dobiło ostrzeżenie o gorszych wynikach finansowych jednego z największych detalistów, firmy Gap, sygnalizujące osłabianie się kolejnych gałęzi gospodarki za oceanem.
Do zakupów nie nastrajały również dane makroekonomiczne. Czerwcowy deficyt na rachunku obrotów zagranicznych powiększył się do 29,5 mld USD z 28,47 mld USD w maju. Sytuację taką spowodował przede wszystkich silny dolar, będący skuteczną barierą hamującą amerykański eksport, który spadł w czerwcu o 2 proc., przy jednoczesnym spadku importu o 0,7 proc. Niebezpieczny jest tu fakt, że niekorzystna tendencja w wymianie z zagranicą może doprowadzić do redukcji prognoz dotyczących PKB, a to z kolei stawia pod znakiem zapytania zapowiadany zwrot w gospodarce USA. Jedynym pozytywnym akcentem podczas piątkowej sesji był wskaźnik zaufania konsumentów. Tym razem wzrósł on w lipcu z 92.4 pkt. do 93.5 pkt., co jest jednak tłumaczone przez analityków chwilową poprawą sytuacji finansowej Amerykanów, jaką wywołały zwroty podatkowe.
W dniu dzisiejszym nie będą ogłaszane istotne dane makro. We wtorek natomiast odbędzie się zebranie FED-u, na którym powinna zapaść decyzja o obniżce stóp procentowych o kolejne 25 pkt. bazowych. Wydaje się jednak, że do długoterminowej zmiany obecnej sytuacji na parkiecie niezbędne jest coś więcej niż kolejne poluzowanie polityki monetarnej. Dotychczasowy kredyt zaufania inwestorów do rynku wygasł, a jego odbudowa wymagać będzie poprawy zyskowności przedsiębiorstw i ogólnej sytuacji gospodarki, popartych nie prognozami, a konkretnymi danymi.
Opracowanie: Jacek Torowski