Przed dzisiejszą sesją po raz kolejny trudno o optymizm. Od wczoraj napłynęło bowiem kilka informacji, które nie będą sprzyjać kursom akcji. Można spodziewać się co najmniej słabego rozpoczęcia notowań.
Po pierwsze, finał sesji w USA. Decyzja Fed (cięcie stóp o 25 pb.) nie zaskoczyła rynku, a towarzyszący jej komunikat wyraźnie pokazał, że FOMC dostrzega iż gospodarka amerykańska bardzo powoli odzyskuje siły. Powrót wysokiej dynamiki PKB, a tym samym zysków spółek nie nastąpi tak szybko, jak jeszcze niedawno sądzono. Po drugie, niekorzystnie należy ocenić zamieszanie wokół budżetu. Ministrowie nie są w stanie zredukować w swoich resortach wydatków na tyle, na ile oczekiwałby tego minister finansów. Obecnie trudno więc przewidzieć jak dojdzie do ustalenia koniecznego consensusu wewnątrz Rady Ministrów. Po trzecie, niepokojąco brzmią zapowiedzi byłego ministra przekształceń własnościowych W. Kaczmarka, że SLD może rozważyć możliwość zawieszenia działalności funduszy emerytalnych na trzy-cztery lata, do czasu poprawy gospodarczej koniunktury. Mimo wszystko jest to chyba jedynie pomysł wyborczy . Po czwarte, wczoraj jeden z portali poinformował, że rząd przedłużył do końca roku ostateczny termin negocjacji w sprawie sprzedaży akcji TPSA. Moim zdaniem nie jest to dobra wiadomość dla akcjonariuszy, zwłaszcza tych, którzy liczyli na spekulacyjny wzrost pod wpływem ostatnich plotek.
Oczekuję, że właśnie TPSA i Elektrim znajdą się dziś w centrum uwagi. Pomimo tylu negatywnych wiadomości jest jeszcze nadzieja dla rynku, a stanowi ją posiedzenie RPP. W świetle ostatnich informacji szansę na redukcję stóp o około 100 pb. można ocenić jak 50 do 50 i to może dzisiaj stabilizować sytuację. Mimo wszystko trzeba mieć świadomość, że nawet gdy RPP zdecyduje się na cięcie w takiej skali, to efekt tego dla gospodarki będzie niewielki. Strukturalne problemy gospodarcze Polski wymagają odważniejszych działań, a na takie nie pozwala prowadzona obecnie polityka fiskalna.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.