Początek wczorajszych notowań przyniósł spadki spowodowane słabym zakończeniem sesji w Stanach Zjednoczonych. Jak się jednak okazało poziomy zanotowane na samym początku sesji były dziennymi minimami, a rynek przez prawie całą sesję piął się do góry. Co prawda reakcja na obniżkę stóp nie była euforyczna, ale w dużym stopniu wpłynęła na dalszy wzrost notowań i ustanowienie maksa na 1 001 punktów. Dało się jednak odczuć, że zwyżka kontraktów to tylko podążanie za zwyżkującym indeksem WIG20. Osiągnięcie przez kontrakt poziomu 1 100 punktów wystraszyło nieco inwestorów, którzy uznali, że opór na tej wysokości powinien zadziałać i futures powinny zacząć spadać ? stąd trochę przesadnie niskie zamknięcie na 1185 pkt, przy zamknięciu WIG20 na prawie 1 114 pkt. Tym samym baza spadła do poziomu aż (?29) punktów, wartości najniższej od marca tego roku. Wczorajsza sesja przyniosła wyraźny wzrost wolumenu obrotów ( 15 595 szt.) oraz liczby otwartych pozycji (do 14 294)- najwyższy LOP dla serii U1. Wysoka ujemna baza oznacza, że inwestorzy liczą na dalsze spadki kontraktów zapewne w okolice 1 000 punktów, wpływa ona także w krótkim terminie na zmniejszenie ryzyka zajmujących długie pozycje. Z uwagi na wysoką bazę, początek notowań przyniesie wzrosty w okolice 1 100 punktów. Ewentualne dobre zachowanie rynku kasowego może spowodować wzrost kontraktów nawet w okolice 1 115-1 120 punktów.