Kanał spadkowy, w którym WIG20 (wykres1) porusza się od prawie półtora roku wyznaczany jest obecnie od góry przez 1420 pkt. i od dołu przez okolice 1080 pkt. Nie trudno więc zauważyć, że WIG20 porusza się ostatnio bardzo blisko dolnego ograniczenia trendu zniżkującego, czyli wsparcia i nawet raz udało mu się naruszyć tą barierę. Przekroczenie to nastąpiło 14 sierpnia, po czym dwa dni później indeks osiągnął najniższą wartość od ponad 30 miesięcy. Na szczęście dla kupujących wybicie poniżej 1080 pkt. okazało się pułapką i od ponad tygodnia WIG20 korekcyjnie zwyżkuje, zamykając wczorajszą sesję na poziomie 1123 pkt. Dość ciężko w obecnej sytuacji ocenić czy ostatnie ruchy indeksu to tylko męczące próby obrony dolnego ograniczenia kanału, czy też podwaliny pod jakąś większą (średnioterminową) korektę spadków. Za korektą przemawia obraz wskaźników technicznych, jednak nim ona nastąpi bardzo prawdopodobny jest test dołka z 17 sierpnia. Do zaleceń kupna na MACD, które utrzymują się od 3 sesji wczoraj dołączyły linie kierunkowe i dzień wcześniej krótkoterminowa średnia krocząca (wykres2). Do sygnału kupna wygenerowanego przez linie kierunkowe należy jednak podchodzić ostrożnie. Przecięcie dwóch wskaźników nastąpiło przy malejącym ADX, czyli nie zostało potwierdzone, a to cofając się wstecz do listopada 2000r. i do kwietnia 2001r. było raczej dobrą wskazówką do pokrywania krótkich pozycji niż do otwierania długich. Na przeszkodzie przed poprawą koniunktury nie stoją też oscylatory (wykres3). Najpopularniejsze kreślą prawie dwumiesięczne pozytywne dywergencje. Sygnały kupna dał już Stochastic i RSI, jednak bardziej wiarygodniejsze będzie przedostanie się do stref byka takich wskaźników jak ROC czy Easy of Movement. RSI i Stochastic już czwarty raz w ostatnim czasie generują sygnał kupna, przy czym wszystkie wcześniejsze były fałszywe, wskaźniki na których sygnał kupna pojawia się po przecięciu poziomu ?0? (czyli np. ROC, EoM) praktycznie od 3 miesięcy potwierdzają trend spadkowy, poruszając się w strefach ujemnych. Niejednoznaczne sygnały generują indeksy nastroju. Pomijając linie AD, która potwierdza każdy spadkowy ruch indeksu i nie przejawia ochoty do zmiany tej tendencji, warto zwrócić uwagę na ABI i TRIN (wykres4). 10 sesyjna średnia TRIN osiągnęła ostatnio jedną z najwyższych wartości w historii, co oznaczało skrajne wyprzedanie rynku, wskaźnik ten wrócił już do obszaru równowagi, generując sygnał kupna. Z drugiej strony stoi ABI notujący najniższe wartości od początku roku, co o dziwo jest charakterystyczne dla końca trendów wzrostowych.
Wszystko to oczywiście sprawia, że poprawia się nastrój byków i może nawet ich przybywa, ale należy pamiętać, że taka sytuacja jaką opisałem w ostatnich trzech miesiącach zdarzyła się już dwa razy i niestety w obu przypadkach nie wpłynęła ona na poprawę koniunktury. To natomiast wymusza bezdyskusyjne złożenie zlecenia zabezpieczającego zaraz po wejściu na rynek, jeżeli ktoś uzna wymienione sygnały za wystarczające dla takiego działania. Bardzo dobrym miejscem na awaryjne pozbycie się akcji są okolice ostatniego dołka (1050 pkt.).
GRZEGORZ URAZIŃSKI