Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła drastyczną przecenę akcji, na co złożyły się zarówno słabe dane makro jak i kolejne zapowiedzi spółek o redukcji zatrudnienia i prognoz finansowych. Indeks Dow Jones stracił 171pkt., zamykając się na poziomie 9,919 pkt., podczas gdy indeks Nasdaq spadł o 51 pkt., do wartości 1,791 pkt.
Inwestorzy mając świeżo w pamięci zapowiedzi pogorszenia się wyników firmy Sun Microsystems, kontynuowali wyprzedaż jej akcji, co doprowadziło do spadku ich kursu o 22 proc. Zaowocowało to także spadkiem o blisko 3 proc. ceny walorów konkurencyjnego IBM-a. Negatywnie dyskontowano również zapowiedzi zwolnienia 20 proc. pracowników przez producenta światłowodów ? Corning oraz możliwość nowych problemów, tym razem w Europie, z postępowaniami antymonopolowymi Microsoftu.
Do negatywnego obrazu rynku dołączyły się dane o znacznym spowolnieniu dynamiki wzrostu wydatków konsumenckich, które w lipcu wzrosły o jedyne 0,1 proc., przy zrewidowanej wartości za czerwiec na poziomie 0,5 proc. Osłabienie konsumpcji budzi obecnie poważne obawy o przyszłość gospodarki USA, szczególnie w sytuacji, w której to właśnie skłonność do wydatków i życia na kredyt, pomagało uniknąć większego załamania się koniunktury amerykańskiej. Pozostaje mieć nadzieję, że znacznie przekraczający oczekiwania analityków wzrost dochodów osobistych - równy 0,5 proc., pozwoli na łatwiejsze sięganie przez Amerykanów do portfeli. Za główny powód tak znacznej poprawy dochodów ludności uważa się przesłane w ostatnim okresie zwroty podatkowe, które znacząco podreperowały budżety domowe Amerykanów.
Ponadto opublikowano wczoraj dane o rynku pracy. Nie miały one jednak większego wpływu na Wall Street, gdyż wykazały kosmetyczny spadek zeszłotygodniowej liczby nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych do 399 tys. z 400 tys. w poprzednim okresie.
W dniu dzisiejszym poznamy sierpniowe wskaźniki: optymizmu menedżerów w Chicago i zaufania konsumentów. Prognozy odnośnie ich wartości są raczej optymistyczne. Rynek oczekuje, że pierwszy wzrośnie z 38 proc. do 39,8 proc., natomiast drugi z 92.4 do 93.2. Poza tym ogłoszona zostanie liczba zamówień fabrycznych w lipcu. Analitycy przewidują zmniejszenie dynamiki spadku tego wskaźnika z 2,4 do 0,5, co jest raczej korzystne dla rynku. Bieżące nastroje na parkiecie terminowym są neutralne. Wydaje się jednak, że ze względu na duże wyprzedanie rynku, możliwa jest nieznaczna korekta wzrostowa ostatnich spadków.