Reklama

Elimar: Komentarz do wydarzeń na giełdzie w USA

Publikacja: 31.08.2001 10:19

Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła drastyczną przecenę akcji, na co złożyły się zarówno słabe dane makro jak i kolejne zapowiedzi spółek o redukcji zatrudnienia i prognoz finansowych. Indeks Dow Jones stracił 171pkt., zamykając się na poziomie 9,919 pkt., podczas gdy indeks Nasdaq spadł o 51 pkt., do wartości 1,791 pkt.

Inwestorzy mając świeżo w pamięci zapowiedzi pogorszenia się wyników firmy Sun Microsystems, kontynuowali wyprzedaż jej akcji, co doprowadziło do spadku ich kursu o 22 proc. Zaowocowało to także spadkiem o blisko 3 proc. ceny walorów konkurencyjnego IBM-a. Negatywnie dyskontowano również zapowiedzi zwolnienia 20 proc. pracowników przez producenta światłowodów ? Corning oraz możliwość nowych problemów, tym razem w Europie, z postępowaniami antymonopolowymi Microsoftu.

Do negatywnego obrazu rynku dołączyły się dane o znacznym spowolnieniu dynamiki wzrostu wydatków konsumenckich, które w lipcu wzrosły o jedyne 0,1 proc., przy zrewidowanej wartości za czerwiec na poziomie 0,5 proc. Osłabienie konsumpcji budzi obecnie poważne obawy o przyszłość gospodarki USA, szczególnie w sytuacji, w której to właśnie skłonność do wydatków i życia na kredyt, pomagało uniknąć większego załamania się koniunktury amerykańskiej. Pozostaje mieć nadzieję, że znacznie przekraczający oczekiwania analityków wzrost dochodów osobistych - równy 0,5 proc., pozwoli na łatwiejsze sięganie przez Amerykanów do portfeli. Za główny powód tak znacznej poprawy dochodów ludności uważa się przesłane w ostatnim okresie zwroty podatkowe, które znacząco podreperowały budżety domowe Amerykanów.

Ponadto opublikowano wczoraj dane o rynku pracy. Nie miały one jednak większego wpływu na Wall Street, gdyż wykazały kosmetyczny spadek zeszłotygodniowej liczby nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych do 399 tys. z 400 tys. w poprzednim okresie.

W dniu dzisiejszym poznamy sierpniowe wskaźniki: optymizmu menedżerów w Chicago i zaufania konsumentów. Prognozy odnośnie ich wartości są raczej optymistyczne. Rynek oczekuje, że pierwszy wzrośnie z 38 proc. do 39,8 proc., natomiast drugi z 92.4 do 93.2. Poza tym ogłoszona zostanie liczba zamówień fabrycznych w lipcu. Analitycy przewidują zmniejszenie dynamiki spadku tego wskaźnika z 2,4 do 0,5, co jest raczej korzystne dla rynku. Bieżące nastroje na parkiecie terminowym są neutralne. Wydaje się jednak, że ze względu na duże wyprzedanie rynku, możliwa jest nieznaczna korekta wzrostowa ostatnich spadków.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama