Piątkowa sesja futures przebiegała pod dyktando strony popytowej. Gracze skutecznie wybronili poziom 1100 po czy nastąpił systematyczny wzrost kontraktów. Zamknięcie na wysokości 1 133 punktów było możliwe dzięki podaniu informacji o deficycie obrotów bieżących, który był zaskakująco niski. Wywołało to trochę paniczną reakcję posiadaczy krótkich, którzy rozpoczęli gwałtowne zamykanie pozycji - liczba otwartych pozycji spadła do poziomu 14 439 sztuk ( spadek o 1070 szt.). Wzrost rynku nie został klasycznie potwierdzony przez zmianę wolumenu obrotów, który wyniósł tylko 12 752 kontraktów. Trzecią sesję z rzędu na wykresie utworzona została biała świeca, co potwierdza obecny stan rynku, jednak w dalszym ciągu trudno mówić o trwałości zarysowanej tendencji. Pozytywnym sygnałem jest utrzymanie kursu powyżej opadającej linii kanału spadkowego, oraz układ średnich kroczących. Oscylatory wciąż posiadają jeszcze miejsce do wzrostu w obszary wykupienia, jednak np. ROC pomimo piątkowego wzrostu rynku, lekko zniżkował. Należy pamiętać również, że ostatnie, znaczne wzrosty kontraktów przebiegają dzięki wzrastającej bazie, która w piątek wyniosła już tylko (? 6) punktów i oznacza znaczną zmianę nastawienia inwestorów do rynku w okresie kilku sesji. Ten tydzień może odpowiedzieć na pytanie czy zmiana nastawienia jest słuszna. Dzisiaj oczekujemy otwarcia kontraktów w okolicach piątkowego zamknięcia, sesja powinna przebiegać raczej spokojnie z uwagi na przerwę w notowaniach za oceanem.