Po czterech sesjach spadków akcji, w końcu piątek przyniósł uspokojenie nastrojów. Indeksy zanotowały nieznacznie wzrosty. Nasdaq zyskał blisko 0,8% i osiągnął 1.805 pkt., natomiast zwyżka Dow Jones`a wyniosła 0,3% co przełożyło się na poziom 9.949 pkt. Sesję cechowała niska aktywności inwestorów. Główny wpływ na przebieg notowań miały publikowane informacje makroekonomiczne.
Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły o 0,1%, podczas gdy rynek spodziewał się spadku o 0,5%. Chicago PMI wzrósł do 43,5 pkt. z 38 pkt. Inny wskaźnik nastrojów Michigan Sentiment nieznacznie spadł do 91,5 pkt. z 92,4 pkt. W sumie dane należy ocenić lekko pozytywnie, szczególnie wzrost zamówień na dobre trwałego użytku. Z pozostałych informacji, Robert McTeer, szef Rezerwy Federalnej z Dallas powiedział, że jest zaskoczony faktem braku poprawy koniunktury amerykańskiej gospodarki. W tym tygodniu sesja w poniedziałek nie odbędzie się z powodu Święta Pracy. Inwestorzy z nadzieją oczekują wtorkowej publikacji wskaźnika NAPM za sierpień. Spodziewana wartość to 43,2 pkt. wobec 43,6 pkt. w poprzednim miesiącu. Przypomnę, że wynik poniżej 50 pkt. świadczy o kurczącej się gospodarce tzn. o braku rozwoju.
Piątkowa sesja miała dość istotne znaczenie psychologiczne. Rozpędzająca się spirala spadków groziła wystąpieniu atmosfery paniki. W obecnej sytuacji ważne będzie zachowanie się indeksu Nasdaq w okolicach 1.820 pkt. Powrót powyżej tego poziomu będzie sygnalizował poprawę koniunktury w krótkim terminie. Jeżeli natomiast indeks nie będzie w stanie powrócić powyżej tego poziomu należy spodziewać się szybkiego testowania dołka z 4 kwietnia tj. poziomu 1.830 pkt. W opinii ekspertów skrócony tydzień ma przynieść wzrosty, przynajmniej taką atmosferę próbują wprowadzić media.
Mariusz Puchałka
Dom Maklerski BSK S.A.