Przebieg kolejnych sesji z ubiegłego tygodnia niewątpliwie podtrzymuje nadzieje na kontynuację korekty, której minimalny zasięg można wyznaczyć na 1210 pkt. dla WIG20. Piątkowe notowania znacznie przybliżyły nas do realizacji tego optymistycznego scenariusza poprzez zamknięcie powyżej połowy świecy z 27 sierpnia i umocnienie się ponad szczytem z 24 sierpnia. Towarzyszył temu wzrost obrotów, co potwierdza przesłanie piątkowej sesji. Na osobną uwagę zasługuje duża odporność naszego rynku na to, co dzieje się na zagranicznych rynkach. Od kilku miesięcy zauważalna jest niewielka korelacja naszego indeksu z indeksami światowymi, ale w ostatnim tygodniu biło to już po oczach. To rodzi pytanie, czy jest to sygnał siły polskiego parkietu, czy też chwilowa fanaberia, którą przyjdzie silnie odreagować, gdy spadki na zagranicznych giełdach przeciągną się. Wydaje się, że jest szansa na to, że do momentu przełamania marcowych minimów przez amerykańskie indeksy ich zachowanie nie będzie miało większego wpływu na to, co dzieje się u nas.

Po sesjach z ubiegłego tygodnia wiemy też, że rynek jest odporny na złe informacje z krajowego podwórka o czym świadczy znikoma reakcja na dymisję Bauca. Wydaje się więc, że do wyborów mamy okres spokoju, bo rozstrzygnięcia budżetowe zapadną dopiero po ich rozstrzygnięciu. Obecnie inwestorzy mogą się żywić kolejnymi doniesieniami o postępach rokowań w sprawie sprzedaży kolejnych pakietów akcji TP.S.A. oraz PKN. Ciekawe też będzie, jak rynek zareaguje na pierwsze od dłuższego czasu dobre informacje ? patrz deficyt w obrotach bieżących. Jeśli wzrostem, to otrzymamy potwierdzenie zmiany jakościowej w postrzeganiu rynku przez inwestorów.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu