Strona kupująca konsekwentnie wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję do podciągnięcia kursów. Zwykle bywało tak, że w sytuacji braku sesji w USA, nasze indeksy praktyczne nie zmieniały wartości. Wczorajsza sesja przełamała kolejna zasadę. Teraz zarówno spadki jak i brak notowań w USA nie przeszkadzają w zwyżce. Ciekawe co będzie się działo na WGPW, gdy w USA powróci dobra koniunktura. Po wczorajszej silnej przecenie indeksów Europy Zachodniej, głównie za sprawą 20% spadku holenderskiego operatora telekomunikacyjnego KPN, dzisiejszy dzień powinien przyjść odreagowanie spadków.

Wpływ na dzisiejszą sesją będą miały również oczekiwania na efekty specjalnej rady gabinetowej zwołanej przez prezydenta, a dotyczącej problemów z założeniami do przyszłorocznego budżetu. Mimo, że minister finansów daje do zrozumienia, że przedstawi budżet dopiero po wyborach, ok. 30 września, krótkotrwałe niepokoje będą powracały. Z drugiej strony pojawiają się również pozytywne opinie. Morgan Stanley Dean Witter ocenił, że wstępnie zakładany 40 mld deficyt budżetu jest możliwy do sfinansowania. Po sesji natomiast, GUS poda dane o cenach żywności w drugiej połowie sierpnia.

Sytuacja techniczna wydaje się powoli wyjaśniać. Indeks WIG20 zamknął przedział podażowy 1.130 -1.140 pkt. i osiągnął ostatni opór na 1.158 pkt. Na wykresie dziennym świecowym powstał kolejny biały korpus. Podobnie WIG zdołał przekroczyć opór na poziomie 12.800 pkt. Próba oszacowania dalszej aprecjacji indeksów jest jednak bardzo trudna. Jeżeli dojdzie do ukształtowania formacji podwójnego dna na największych spółkach, tj. TPSA i Elektrim, a PKN Orlen i KGHM uporają się ze znaczącymi barierami podażowymi, indeksy będą miały przed sobą całkiem spory potencjał wzrostowy.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.