Wczorajsza sesja w USA miała bardzo ciekawy przebieg. Po słabym otwarciu indeksy w pierwszej połowie notowań systematycznie zyskiwały na wartości. Dow Jones chwilami notował ok. 2% wzrostu. Nieco słabszy był Nasdaq, którego aprecjacja wynosiła ok. 1,2%. Poprawa nastrojów wynikała głównie z niespodziewanie dobrego wskaźnika NAPM. Druga część sesji była już zdecydowanie gorsza. Przyczyn takiego zachowania się indeksów należy upatrywać w uwarunkowaniach technicznych i niepokojów związanych ze zbliżającymi się publikacjami wyników finansowych. Na koniec sesji statystyka sesji przedstawiała się następująco: Nasdaq 1.770 pkt. (-1,92%), Dow Jones 9.997 pkt. (+0,48%).
Wspomniany już wskaźnik aktywności gospodarczej w sierpniu wyniósł 47,9% wobec spodziewanych 44%. Ze spółek najważniejszą informacją była planowana fuzja między Hewlett-Packard i firmą Compaq. W trakcie sesji jednak obie spółki znacznie straciły na wartości. Analitycy Morgan Stanley wskazują, że na fuzji skorzysta również firma Oracle, która specjalizuje się w tworzeniu aplikacji obsługi baz danych. Wymiana doświadczeń Compaq i Hewllett-Packarda dostarczy nowych możliwości aplikacjom stosowanym na platformie systemu operacyjnego Unix pracującego na komputerach marki IBM. Kolejne informacje były niestety bardzo pesymistyczne i konsekwentnie wpływały na pogorszenie koniunktury. Szwedzki potentat telefoniczny Ericsson przyznał, że nie widzi obecnie oznak poprawy w swoim sektorze. Ponadto analitycy Lehman Brothers obniżyli prognozy wyników Intela. Raport o wypracowanych wynikach finansowych ma być przedstawiony w czwartek.
Inwestorów zaniepokoiła również informacja o tym, że światowa sprzedaż przemysłu półprzewodników w lipcu spadła o 37%. Dane te przedstawiła agencja Semiconductor Industry Association. Powodem jest słabnąca gospodarka, jak również stale przepełnione magazyny. Dzisiaj poznamy zrewidowane dane o produktywności za drugi kwartał. Spodziewany jest spadek do 2% z 2,5% poprzednio.
Nieciekawie przedstawia się sytuacja techniczna obu indeksów. Wzrosty z pierwszej części sesji zostały zatrzymane dokładnie na poziomie oporu wynikającego z uprzednio pokonanych wsparć. Nasilająca się presja podaży oraz gwałtowna wyprzedaż w ostatniej godzinie sesji sprowadziła Dow Jones ponownie poniżej 10 tys. pkt., natomiast Nasdaq zanotował nowe kilkumiesięczne minimum. Obecnie istnieje duże prawdopodobieństwo, że indeks wysokich technologii będzie testował dno z 4 kwietnia na poziomie 1.630 pkt. Dow Jones istotne wsparcie posiada na poziomie 9.400 pkt.
Mariusz Puchałka