Mijający tydzień zakończył się na poziomie bliskim sierpniowego minimum. Tragiczne wydarzenia w USA wywarły ogromny wpływ na zachowanie inwestorów na rynkach kapitałowych. Po zeszło-tygodniowej tygodniowej zwyżce na GPW panowały dobre nastroje, inwestorzy liczyli nawet na pokonanie oporu przebiegającego na wysokości 1200 punktów na WIG20. Pierwsza, nieudana zresztą, próba pokonania tego poziomu w poprzednim tygodniu okazała się jednocześnie ostatnim poważnym atakiem strony popytowej. W tym tygodniu inicjatywa zdecydowanie należała do stro-ny podażowej.
Bezpośrednim powodem takiej zmiany w nastrojach inwestorów był wtorkowy atak terrorystów na centrum finansowe World Trade Center w USA. Spowodowało to zdecydowaną reakcję rynków kapitałowych. Silna determinacja do zamiany walorów na gotówkę sprowadziła wartości indeksów do niedawno obserwowanych na GPW minimów. Na giełdach zachodnich również dominowała wyprzedaż walorów spółek. Inwestorzy obawiają się działań polityczno-militarnych, dlatego starają się zredukować zaangażowanie w akcjach. Osobiście polecam zmianę lokat na bardziej bezpieczne papiery wartościowe, jakimi są obligacje państw zachodnich, a także złoto. Zagrożenie konfliktem zbrojnym powoduje wzrost cen ropy naftowej, co nie jest korzystne dla firm notowanych na giełdach, ponieważ zwiększa koszty działalności.
Z technicznego punktu widzenia WIG20 znalazł się w okolicach technicznego wsparcia, które określa poziom około 1050 punktów. Przełamanie tej bariery może spowodować znaczne spadki, które mogą obniżyć indeks o około 100 punktów. Jeżeli z tych poziomów zostaną zapoczątkowa-ne wzrosty, to ich zasięg może wynieść wartość indeksu do poziomu około 1200 punktów.
Sławomir Czura, makler papierów wartościowych Wood & Company