Na wczorajszej sesji liczba otwartych pozycji na serii Z1 (6 697 szt.) była po raz pierwszy wyższa niż na serii U1 ( 6 553 szt.), co jest oczywiście związane z bliskim terminem wygaśnięcia U1. Wolumen obrotów był także zbliżony : na U1 wyniósł 9 975 szt., a na Z1 osiągnął 8 945 szt. Należy pamiętać, że wysoki wolumen na obu seriach wiąże się z ?przechodzeniem? inwestorów z pozycjami z serii krótszej na dłuższą. W trakcie sesji kurs serii Z1 utrzymywał się około 5 punktów poniżej serii U1, stąd baza na zamknięciu wyniosła odpowiednio ?11 i ?5 punktów. Sesja zaczęła się od spadków, kurs co prawda zbliżył się do piątkowego zamknięcia, ale było to wszystko na co było stać stronę popytową . Po spadku kontraktów w okolice 1 030 punktów nastąpiło uspokojenie nastrojów i stabilizacja cen. Nieco negatywnym sygnałem świadczącym o obecnej słabości naszego rynku był brak poważniejszej reakcji na znaczącą poprawę notowań na giełdach zachodnioeuropejskich. W dalszym ciągu istnieje możliwość rychłego testowania przez kontrakty poziomu 1 000 punktów, wiele oczywiście będzie zależało od rozwoju wypadków na rynkach amerykańskich. W tej chwili wydaje się jednak, że nasz rynek uległ już sporemu wyprzedaniu i potencjał spadkowy jest przy najmniej chwilowo na wyczerpaniu. Przy założeniu, że w najbliższym czasie nie wydarzy się nic co mogłoby wstrząsnąć rynkami ( np. konflikt zbrojny), można spodziewać się pewnej stabilizacji. Pierwszy poważny poziom oporu dla kontraktów stanowić będą zamknięcia sesji piątkowej tj. dla U1 1 052 pkt., a dla Z1 1 047 pkt. Wsparcia wyznaczają wczorajsze minima na poziomach odpowiednio : 1 027 i 1 021 pkt.