Dzisiejsza sesja powinna przynieść odreagowanie ostatnich dużych spadków. Przynajmniej na początku sesji należy spodziewać się dobrej koniunktury, potem wszystko zależeć będzie od nowych informacji napływających na rynki. Obawy co do otoczenia informacyjnego są uzasadnione, ponieważ znacznie wzrosło ryzyko inwestycyjne. Stało się tak za sprawą ogłoszenia przez Talibów świętej wojny i odmowy wydania władzom amerykańskim bin Ladena. Takie informacje napłynęły dziś rano.
Właśnie sytuacja na świecie powinna w największym stopniu determinować zachowanie GPW. Nasz rynek podąży za Eurolandem i kontraktami na amerykańskie indeksy. Nie można zapominać, że o 14:30 poznamy wskaźnik inflacji za sierpień w USA (prognoza: +0,2%). Oczekuję, że zarówno wczorajsze dane o krajowej inflacji (zgodna z oczekiwaniami), jak i wypowiedzi L. Balcerowicza i M. Belki pozostaną bez znaczenia dla GPW. Stabilizować kursy mogą jedynie OFE, które w tych dniach dostają pieniądze z ZUS, co w konsekwencji może skutkować lekkim złudzeniem niezależności naszej giełdy od otoczenia globalnego. Częściowo tak właśnie było w ubiegłym miesiącu.
Obecnie za ważne postrzegam to, jak dalej rozwinie się sytuacja w USA przede wszystkim w sferze polityki, ponieważ ta wpłynie na rynki finansowe w skali globalnej.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.