Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się nieco gorzej niż wskazywał na to początek i środkowa część notowań. Wyraźne są więc obawy o dalszy rozwój sytuacji i głównie chodzi tutaj o przebieg ataków na Afganistan i zasięg ewentualnego konfliktu zbrojnego. Są to kwestie, które mogą nie zostać rozstrzygnięte jeszcze przez kilka dni i w tym czasie nie należy oczekiwać korzystnego rozwoju sytuacji. Pomimo tego dzisiaj w godzinach porannych futures na amerykańskie indeksy znajdują się na dużych plusach, co jest głównie związane z dobrą sesją na giełdach azjatyckich. Jest to powód, dla którego dzisiejsza sesja na GPW może rozpocząć się od niewielkich wzrostów, których utrzymanie uzależnione jest głównie od zachowania giełd europejskich. Nie oczekujemy jednak dużego optymizmu, co jest związane z ogromną niepewnością związaną z obecną sytuacją.
Opracowanie: Iwona Kubiec