Na wczorajszej sesji indeks WIG20 powrócił ponad 1050 pkt. (wykres1). Tym samym zanegował sygnał sprzedaży wygenerowane 3 sesje temu. Poziom 1050 pkt. jest dość istotny z punktu widzenia analizy technicznej. Jego obrona na dzisiejszej sesji będzie najprawdopodobniej oznaczała przejście WIG20 do średnioterminowego trendu bocznego z górną barierą przy 1200 pkt. Aby jednak taki scenariusz mógł się spełnić przydałby się dziś wzrost kursów przy wyższym wolumenie, potwierdzający znaczenie 1050 pkt. jako silnej strefy popytowej. Jeżeli to nastąpi można zaryzykować spekulacyjne kupno akcji. Dlaczego zaryzykować? Dlatego, że wciąż obowiązuje długoterminowy trend spadkowy, który praktycznie każdego dnia czyści portfel jakiegoś byczka i zmusza go do wycofania się z rynku (niech świadczy o tym średni tygodniowy obrót, który pod koniec hossy ?technologicznej? osiągał 900 mln zł, mniej więcej w połowie obecnej bessy, czyli na przełomie 2000/2001 wartość ta spadła do 450 mln, a na ostatnich sesjach jest już poniżej 150 mln !!!). Tak więc powtórzę jeszcze raz, kupno akcji jest w tej chwili bardzo ryzykowne i jedyny słuszny horyzont inwestycyjny dla pozycji długich to krótkoterminowy. Z kupnem średnio lub długoterminowym należy się wstrzymać. Nawet jeżeli w poniedziałek zakończyła się bessa ?, to póki co są to tylko domysły, nie poparte żadnymi sygnałami AT. Zmieni się to oczywiście po pokonaniu 1200 pkt. Przebita zostanie wtedy linia trendu spadkowego, a nowa fala wzrostowa będzie miała solidną bazę w postaci średnioterminowego ruchu horyzontalnego. Na to jednak przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Póki co wróćmy do krótkoterminowej spekulacji. Jak wcześniej wspomniałem, jeżeli WIG20 wzrośnie na dzisiejszej sesji można zaryzykować kupno akcji. Poparte ono będzie wskazaniami oscylatorów (wykres2) oraz faktem, że pokryta została ostatnia luka bessy. Dodatkowo na korzyść byków zaczyna przemawiać wykres Armsa (wykres3), który od kilku sesji porusza się w strefie wyprzedania, to natomiast jak uczy historia powinno szybko przynieść wzrosty. No i oczywiście USA,... coraz większe oczekiwanie na odbicie, dodatkowo spotęgować je mogą wczorajsze młoty na wykresach, ale należy pamiętać, że te wymagają potwierdzenia w postaci wzrostów na kolejnej sesji. To co jest istotne w obecnej sytuacji to możliwość łatwego ustawienia zlecenia obronnego. Jesteśmy jeszcze bowiem bardzo blisko ostatniego dołka ? 1041 pkt. (lub 1027 pkt. w cenach minimalnych) i należy to wykorzystać w przypadku otwierania długich pozycji. Spadek indeksu poniżej, któregoś ze wspomnianych poziomów należy uznać za bezdyskusyjny sygnał sprzedaży. Niestety powyższego, optymistycznego scenariusza nie potwierdzają wskaźniki trendu, których układ wciąż jest typowy dla bessy (wykres4).
GRZEGORZ URAZIŃSKI