Wraz z pewną poprawą notowań na europejskich giełdach i u nas trochę się polepszyło. Ale i tak nadal operujemy bardzo dużymi wartościami spadków, które w eurolandzie wynoszą po około 4,5%, a u nas ponad 2,5%. Obroty są nieco większe, niż wczoraj o tej samej porze i wynoszą 40 mln zł.
Nadal znaczna część z tej wartości przypada na akcje TP.S.A., których obróciło się już 0,6 mln sztuk wobec blisko 0,95 mln sztuk przez całą wczorajszą sesję. Ta zwiększona aktywność inwestorów jest związana z dotarciem kursu do poziomu poniedziałkowej wysokiej białej świecy i co za tym idzie testowaniem ostatniego minimum. Na razie najniższy dzisiejszy kurs to 10,90 zł, więc utrzymuje się on w pobliżu historycznego minimum przy 11 zł. Niewątpliwie rozstrzygnięcie kwestii obrony na tym poziomie będzie bardzo ważnym sygnałem dla akcjonariuszy spółki, ale też pozwoli wyraźniej wypowiedzieć się o perspektywach całego rynku. Przecież akcje TP.S.A. były jednym z najsilniejszych motorów napędowych kolejnych fal spadkowych, więc ewentualne wybicie w dół może za sobą pociągnąć i inne walory, które utrzymują się od ponad miesiąca w trendach bocznych takie, jak na przykład Elektrim i PKN. W przypadku obrony nie będzie jednak można mówić o pełnym wyjaśnieniu sytuacji, ale o odroczeniu rozstrzygnięcia. Większe nadzieję na stabilizację kursu lub ewentualny wzrost powstaną po przekroczeniu 12 zł, gdzie znajduje się sierpniowy dołek. Warto zwrócić uwagę, że tworzeniu ostatniego dołka towarzyszyła pozytywna dywergencja na MACD, co w przypadku wielu innych dużych spółek było sygnałem o możliwości wyhamowania zniżek.
Silnie zniżkuje także Netia, która kosztuje poniżej 5 zł. To oznacza przecenę o ponad 8%.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu