Od początku dzisiejszej sesji widać dużo bardziej bojowe nastawienie byków, niż w ostatnich dwóch dniach. Po otwarciu WIG20 w okolicach 1005 pkt., czyli wczorajszego maksimum podążył on w górę, przekraczając 1015 pkt. Zdecydowanie strony popytowej jest widoczne także jeśli chodzi o wielkość obrotu. Po półtorej godziny wynosi on blisko 70 mln zł, czyli tyle, co w połowie dnia wczorajszego.
Ogłoszenie decyzji RPP o pozostawieniu stóp procentowych zatrzymała marsz w górę, ale sądząc po znikomej reakcji rynku terminowego, który zazwyczaj zachowuje się dużo bardziej emocjonalnie ta informacja nie ma dla inwestorów większego znaczenia. Takie były oczekiwania, więc możemy tu mówić tylko o braku pozytywnego zaskoczenia.
Za to zaskakuje trochę zachowanie giełdy we Frankfurcie, gdzie DAX rośnie o ponad 3%. Jest on zdecydowanym liderem wśród największych rynków w Europie. Zwyżka CAC nie przekracza 1%, a FTSE pozostaje w okolicach wczorajszego zamknięcia. Reakcję inwestorów w Niemczech można wiązać z odrobieniem strat przez kontrakty terminowe na Nasdaq, które początkowo traciły 6 pkt., ale teraz są już 14 pkt. na plusie. Podobnie sytuacja wygląda jeśli chodzi o pozostałe indeksy. S&P zyskuje prawie 2 pkt., DJIA 5 pkt. z wcześniejszych 60 pkt. straty.
Blisko 40% obrotów na naszym rynku jest zrealizowane na papierach PKN oraz TP.S.A. Oba wyraźnie rosną o odpowiednio 2 i 3%. W przypadku TP.S.A. poprawę notowań zwiastowało wczorajsze zasłonięcie znacznej części poniedziałkowej czarnej świecy, w związku z czym następny opór można wyznaczyć na poziomie 11,65 zł, gdzie wypadło zamknięcie z 19 września.
Wzrost PKN można traktować jako ruch powrotny do październikowego dołka przy 15,65 zł, gdzie również znajduje się połowa poniedziałkowej świecy. Stąd jest to najważniejsza bariera dla wzrostów w krótkim terminie. Wysokie obroty w dniu dzisiejszym nieco osłabiają hipotezę ruchu powrotnego.