Wczorajsza sesja nie zmieniła w zasadniczy sposób sytuacji na rynku terminowym. Wyraźnie spadła aktywność inwestorów ? wolumen obrotów był najniższy od kilku sesji i wyniósł 13 808 szt. Wzrosła natomiast kolejny raz liczba otwartych pozycji do 15 074 szt., co świadczy o stałym napływie nowych środków na rynek terminowy. Kontrakty w czasie sesji nie wykazywały specjalnej ochoty do zwyżki, dojście do poziomu 1 020 punktów było wszystkim na co było stać stronę popytową. Sytuację nieco popsuła informacja o braku obniżki stóp procentowych, co prawda wpływ na rynek był niewielki, ale pokonanie oporu na 1020 pkt. stało się nierealne. Końcówka sesji upłynęła dość nerwowo, inwestorzy obawiając się cofnięcia rynku kasowego oraz spadków w USA, spychali kontrakty na coraz niższe poziomy ? w efekcie tego zamkniecie wypadło dość nisko na 1 006 pkt., natomiast baza spadła z poziomu +6 pkt. dzień wcześniej aż do ? 10 punktów. Oznacza to, że inwestorzy oczekiwali rychłego zakończenia wzrostów na naszym rynku oraz zapewne liczyli na silne spadki na giełdach amerykańskich. Otwarcie dzisiejszej sesji powinno wypaść w okolicy wczorajszego zamknięcia, ponieważ wydaje się, że wczorajszy spadek bazy uwzględnił w całości zniżki indeksów w USA. Ewentualna poprawa sytuacji na kontraktach będzie zależeć od zachowania rynku kasowego, a istotnym oporem dla futures pozostaje obszar 1020-1025 punktów.