Kupujący rozpoczęli z dużym impetem czwartkową sesję. Potem byki ?odpuściły? i nie udało się odrobić w całości poniesionych dzień wcześniej strat. To pozostawia pewien niedosyt i nie pozwala na stwierdzenie istotnych zmian w układzie sił na rynku.

Na pewno obrona wrześniowego dołka wpływa na wzmocnienie znaczenia tego wsparcia, znajdującego się na wysokości 990 pkt. Jego przełamanie będzie wymagać znacznej mobilizacji strony podażowej, ale też kiedy się to stanie, siła sygnału będzie bardzo duża. Z realizacją takiego scenariusza cały czas należy się liczyć, bo czwartkowe notowania takie zagrożenie odsunęły, ale go nie wyeliminowały. O tym będziemy mogli mówić po przekroczeniu 1022 pkt., gdzie znajduje się szczyt z 28 września, który jednocześnie może wyznaczać linię szyi formacji podwójnego dna. Gdyby doszło do jej ukształtowania, minimalny zasięg ruchu z niej wynikający pozwalałby na zasłonięcie luki bessy z 21 września. Byki nie wykazały jednak zbyt dużej determinacji, by tak właśnie się stało, o czym świadczy górny cień świecy i niższe, niż dzień wcześniej, obroty. Przebieg wskaźników technicznych nie daje jednoznacznego przesłania. CCI oraz Stochastic powoli rosną i utrzymują sygnał kupna, ale MACD znajduje się poniżej średniej. Zachowanie tego oscylatora może okazać się rozstrzygające dla kierunku koniunktury w najbliższych dniach. Najlepszym rozwiązaniem, z punktu widzenia szans na wystąpienie silniejszej korekty spadków, jest jednoczesne przecięcie linii szyi podwójnego dna i wygenerowanie sygnału kupna przez MACD. Zanim się to stanie, można przyjąć, że indeks pozostanie w konsolidacji pomiędzy 990 i 1022 pkt.

Krzysztof Stępień

PARKIET