W piątek rynek amerykański zamknął się na plusie pomimo widocznej niepewności inwestorów, co do dalszego rozwoju sytuacji. Indeks Dow Jones zyskał 58 pkt., osiągając poziom 9,119 pkt., natomiast indeks Nasdaq zyskał 7 pkt., kończąc sesje z wartością 1,605 pkt.
Spadkom zapobiegły przede wszystkim dobre dane o bezrobociu, gdyż okazało się, że pomimo powszechnej w USA kampanii redukcji zatrudnienia, stopa bezrobocia we wrześniu nie uległa zmianie w stosunku do sierpnia, pozostając na stabilnym poziomie 4,9 proc. Po tak dobrej informacji, rynkowi nie zaszkodziły złe dane o zatrudnieniu poza rolnictwem, które zmniejszyło się nie jak przewidywano o 100 tys. miejsc pracy, ale aż o 199 tys. Niestety analitycy są zgodni, że powyższe dane nie obrazują rzeczywistej sytuacji po ataku terrorystów na Amerykę. Na Wall Street panuje więc przeświadczenie, że najgorsze jeszcze przed nami. Prognozy przyszłych odczytów z rynku pracy są negatywne. Uważa się bowiem, że stopa bezrobocia ma szansę wzrosnąć nawet do 6 proc. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że liczba bezrobotnych nie świadczy bezpośrednio o kondycji gospodarki, gdyż jest to wskaźnik opóźniony w stosunku do cyklu koniunkturalnego. Pozytywnemu zakończeniu wczorajszej sesji sprzyjał natomiast proponowany przez Busha kolejny program zwrotów podatkowych wart 60 mld USD, oraz projekt wydłużenia świadczenia zasiłku dla bezrobotnych z 13 do 26 tygodni.
Silny okazał się w piątek też sektor nowych technologii. Pomimo redukcji prognoz finansowych przez jednego z czołowych uczestników indeksu Nasdaq ? Sun Microsystems, kurs jego akcji zanotował ostatecznie wzrost. Wynika stąd, że inwestorzy odczytują obecne ceny za bardzo atrakcyjne i uwzględniające ewentualne redukcje prognoz spółek.
W dniu dzisiejszym nie poznamy istotnych danych makro. Niestety znaczący wpływ na przebieg kolejnej sesji wywrze amerykański atak na Afganistan. Wprawdzie nie jest to zaskoczenie dla rynku, jednak spotęguje niepewność i ryzyko gry na giełdzie, co może uruchomić dodatkową podaż i wstrzymać popyt. Obecne nastroje na rynku terminowym są negatywne. Trudno określić jak długo zajmie teraz rynkowi psychologiczne przyzwyczajenie się do nowej sytuacji, która ma szansę potrwać nieco dłużej. Istnieje szansa, że nastąpi to już pod koniec poniedziałkowej sesji i indeksy zamknął się na nieznacznych minusach lub nawet powyżej piątku. Warto jednak zdać sobie sprawę, że zwiększone ryzyko spowoduje teraz, że reakcje rynku na nawet mało znaczące wydarzenia mogą mieć charakter lawinowy, co w znacznym stopniu utrudnia budowanie jakichkolwiek prognoz długoterminowych.
Opracowanie: Jacek Torowski