Niewiele nowego do obrazu rynku wnoszą dzisiejsze notowania. WIG20 zatrzymał się na wysokości 996 pkt. i od ponad godziny podąża w bok na tym poziomie. Obroty są minimalne i wynoszą nieco ponad 40 mln zł.
Zapewne wynikiem pomyłki był wzrost kursu PBK do 89 zł z wcześniej notowanego poziomu 79 zł. To na chwilę podciągnęło WIG20 do blisko 1003 pkt. Kurs jednak zaraz powrócił do poprzedniej wartości. Właściciela zmieniło w tym czasie nieco ponad 2000 sztuk akcji.
W dość dobrym tempie straty odrabia DAX, który traci już tylko 1,2%. Poprawiły się też notowania kontraktów na Nasdaq i S&P. Pierwsze są 22 pkt. na minusie, drugie 9 pkt. Przyjrzyjmy się obrazowi amerykańskich indeksów po dwóch tygodniach odreagowania.
Nasdaq dotarł do poziomu kwietniowego dołka, czyli tam, gdzie można było wyznaczyć maksymalny zasięg korekty po wrześniowej przecenie. Jednak piątkowa sesja pokazała, że byki tak szybko nie skapitulują na tej wysokości. Wskaźniki techniczne nie są jeszcze wykupione, pozostawiając tym samym miejsce na ewentualny dalszy wzrost. Warto zwrócić uwagę, że silna zwyżka z 3 października została poprzedzona krótką konsolidacją, co nie jest typowe dla chwilowego odbicia. DJIA dotarł nieco bliżej, niż Nasdaq, bo do połowy świecy z 17 września, która nadal wyznacza najbliższy opór. Amerykańscy inwestorzy dali w ubiegłym tygodniu wyraz swojemu zadowoleniu z podejmowanych kroków, mających na celu ożywienie gospodarki. Obniżka stóp, pakiet stymulacyjny, dyskusja o zmianach w podatkach najwyraźniej tchnęła nadzieję w serca inwestorów.
Zatem pozostaje pytanie, jak oni zareagują na rozpoczęcie działań militarnych przeciwko terrorystom. Nie wydaje się, by to mogło wprowadzić dużą nerwowość. Rynki były do takiego posunięcia przygotowywane długo. Mają one też świadomość, że działania nie będą trwać krótko. W dłuższym terminie największym zagrożeniem jest ewentualny wybuch przemocy na całym świecie albo kłopoty wewnątrz koalicji antyterrorystycznej. Ale o tym za wcześnie jest teraz mówić.