W dalszym ciągu na rynku dzieje się niewiele. Można było narzekać na piątkowe obroty, które nie przekroczyły 115 mln zł, ale dziś nawet ta wartość nie zostanie raczej osiągnięta. Obroty obecnie wynoszą 70 mln zł, z czego 30 mln zł przypada na walory TP.S.A. i Pekao. W przypadku pierwszej z tych spółek dotarła informacja o przedłużeniu przez MSP do 16 października terminu realizacji transakcji pomiędzy ministerstwem i konsorcjum FT i Kulczyk Holding w sprawie kupna akcji TP.S.A. Zwiększono przy tym cenę, jaka zostanie zapłacona za akcje TP.S.A. Różnica pomiędzy wcześniej wynegocjowaną ceną a podaną obecnie odpowiada mniej więcej sumie, na jaką miała opiewać dywidenda wypłacona przez TP.S.A. Skarbowi Państwa w przypadku jej uchwalenia przez WZA. Może to oznaczać, iż doszło do porozumienia w tej sprawie. Wygląda na to, że MSP swoim zwyczajem znów załatwia sprawy tak, by było to dla niego, jak najbardziej korzystne, a nie troszczy się o pozostałych akcjonariuszy, którzy dywidendy prawdopodobnie nie otrzymają.

W oczekiwaniu na reakcje amerykańskich inwestorów na rozpoczęcie działań militarnych przeciwko terrorystom na głównych europejskich giełdach również niewiele się zmienia. Indeksy tracą mniej więcej tyle, co kontrakty terminowe na Nasdaq, czyli około 2%.

Z całego marazmu na naszym rynku wyróżnia się Netia, której kurs został zawieszony na dolnych widełkach, w celu jego zrównoważenia. Obecnie jej akcje kosztują niewiele więcej, niż 2,10 zł, czyli 16% mniej, niż w piątek na zamknięciu. Wolumen jest przy tym wyższy i wynosi około 0,4 mln akcji.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu