Oczekiwane po wczorajszej sesji wyniki Motoroli okazały się zgodne z przewidywaniami. Dlatego też rynek praktycznie nie zareagował na te informacje. Brak jest już również reakcji na ofensywę zbrojną USA na Afganistan, ponieważ w tej chwili zagrożeniami są ewentualne kontrataki terrorystów albo przejęcie władzy przez Talibów w Pakistanie. W tej chwili nie ma sygnałów świadczących o możliwości wystąpienia tych wydarzeń w perspektywie najbliższych godzin czy nawet dni. Wszystko wskazuje więc na to, że giełdy europejskie i Wall Street będą dzisiaj oscylować w okolicach wczorajszych zamknięć.

U nas sytuacja wygląda nieco lepiej, głównie ze względu na wczorajsze, bardzo dobre nastroje. Trudno jednak ocenić, jak długo takie nastroje się utrzymają i wciąż jesteśmy zależni od koniunktury na giełdach zagranicznych. Najbliższym wydarzeniem, które może zmienić nastroje, jest konferencja Motoroli, dotycząca przyszłych wyników spółki, która ma odbyć się dzisiaj w godzinach porannych w USA. Jeżeli prognozy będą niekorzystne, można oczekiwać pogorszenia nastrojów i wzrostu obaw o wyniki innych spółek.

Opracowanie: Iwona Kubiec