Piątkowa sesja, choć przebiegała spokojniej niż poprzednie, też miała swą dramaturgię. Po wysokim otwarciu na 1169 pkt. kontrakty zaczęły zniżkę pod wpływem giełd zachodnioeuropejskich. Stabilizacja przyszła w obszarze 1140-1155, gdzie kontrakt pozostał do podania bardzo słabych danych o sprzedaży detalicznej z USA. Był to sygnał odwrotu ? futures spadł do 1134 pkt. i sesja mogłaby się zakończyć słabo , gdyby nie kolejne dane z USA o wskaźniku nastroju konsumentów, które odwróciły sytuację i doprowadziły do wysokiego zamknięcia na 1152 pkt., czyli 7 punktów niżej niż dzień wcześniej. Wydaje się więc, że po prawie dwustupunktowym wzroście futures, nie była jeszcze to właściwa korekta zeszłotygodniowego ruchu w górę. W dalszym ciągu oscylatory znajdują się wysoko w strefach wykupienia sygnalizując możliwość przejściowego schłodzenia rynku terminowego. Kurs kontraktów wciąż pozostaje poza górnym ograniczeniem wstęgi Bollingera, co także skłania do wniosku, że spadki powinny wystąpić. Pomimo obrony w piątek strefy wsparcia w obszarze 1135-1140 punktów istnieje dalej możliwość jej testowania ? ewentualne przebicie w dół oznaczałoby spadki do poziomu ok. 1115 punktów. Z kolei wzrosty powinny być wyhamowywane w okolicy 1170-1180 punktów i dopiero przejście tych poziomów umożliwiłoby dojście kontraktów w okolice 1200 punktów. Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać jednak spadków futures, skala zniżki może być uzależniona od giełd zagranicznych, które mogą nerwowo reagować przede wszystkim na informacje pozarynkowe (rosnące zagrożenie atakiem biologicznym ze strony terrorystów).