Piątkowa sesja w USA przyniosła stabilizację głównych indeksów: DJIA 9344.16pkt. (-0.70%), Nasdaq 1703.40pkt. (+0.11%) i S&P 500 1091.65pkt. (-0.60%). Początek notowań okazał się niekorzystny dla inwestorów z uwagi na słabe dane makro, dopiero ostatnia faza sesji zaowocowała odrobieniem wcześniejszych strat.

Ceny hurtowe (PPI) zwiększyły we wrześniu aż o 0,4% podał Departament Pracy. Oczekiwania rynkowe oscylowały wokół niewielkiego wzrostu o 0,1%. Wrześniowy wzrost PPI był przede wszystkim wynikiem rosnących cen energii. Słabo wypadły również dane na temat sprzedaży detalicznej. W tej dziedzinie zanotowano spadek o 2,4% (bez wyników przemysłu motoryzacyjnego zniżka o 1,6%). Dane były znacznie poniżej oczekiwań, wskazują one, że amerykańscy konsumenci nadal niechętnie rozstają się z gotówką, nie są też skłonni do zadłużania się. Nastroje poprawił nieco raport z Uniwersytetu Michigan. Wstępne dane o październikowym optymizmie konsumenckim zaskoczyły pozytywnie. Podczas gdy oczekiwano spadku wskaźnika, ten wzrósł do 83,4% z 81,8%. Mimo wszystko dane makro nie dają podstaw do radości. Nerwowość wywołały też informacje o wykryciu kolejnych przypadków zachorowania na wąglika. Informacje ze spółek także nie sprzyjały wzrostom. Xerox ostrzegł o większych kwartalnych stratach, Polaroid wystąpił do sądu o opiekę przed wierzycielami. Podobnie postąpiły władze największej sieci multikin na świecie Regal Cinemas Inc. Commerce One z kolei planuje redukcję zatrudnienia aż o 40%, tak twierdzi niemieckie wydanie magazynu Focus.

Można powiedzieć, że jak na tak dużą ilość złych informacji giełdy zachowały się całkiem nieźle. Świadczy to, że optymizm amerykańskich inwestorów jest spory. Dziś z uwagi na brak danych makro notowania powinny zdeterminować wyniki kwartalne spółek, raporty podadzą m.in.: Bank of America i Unisys.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.