Poniedziałkowa sesja w dalszym ciągu przebiega pod znakiem odreagowania dynamicznych wzrostów z ubiegłego tygodnia. Po gigantycznych obrotach z czwartku można było mieć obawy, że ci, którzy wtedy kupowali przy pierwszych zniżkach przystąpią do zamykania pozycji, nie chcąc dopuścić do powiększenia strat. Póki co te obawy nie znajdują potwierdzenia w przebiegu ostatnich dwóch sesji. Nastroje nieco się ochłodziły, ale trudno mówić o jakiejś diametralnym odwróceniu sytuacji. Zniżki z piątku i dzisiejsze wyglądają, jak naturalna po tak silnym odbiciu, korekta. Dlatego też nie ma powodów do niepokoju i podstaw do zmian w ocenie rynku. Ta ocena na obecną chwilę wypada pozytywnie.
Jako potwierdzenie siły rynku trzeba odbierać fakt, że nadal wystarczającym wsparciem pozostaje obszar świecy z ubiegłej środy. Podstawa białego korpusu znajduje się na wysokości 1127 pkt. i wyznacza najbliższe wsparcie. Dopiero po jego przełamaniu będzie można mówić o głębszych zniżkach.
Ciekawym spostrzeżeniem z ostatnich sesji wydaje się to, że we wzrostach uczestniczyły nie tylko walory najsilniej przecenione, ale także te, które od dłuższego czasu nie są czułe na bessę. Chodzi tu głównie o spółki z sektora dystrybucji leków. Zarówno dotychczasowi liderzy Farmacol i Orfe zyskali na wartości, ale dołączył do nich Prosper, który przełamał długoterminową linię trendu malejącego, łączącą szczytu od początku ubiegłego roku. Z tym faktem można wiązać duże nadzieje na to, że również ta spółka przyspieszy wzrosty. Niestety dzisiejszej zwyżce Prospera nie towarzyszą zbyt duże obroty, co sugeruje możliwość wykonania ruchu powrotnego do opisanej powyżej linii. Przebiega ona na wysokości 14,40 zł i jeżeli kurs spadnie do tego poziomu na pewno warto tym walorem bliżej się zainteresować.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu