Na poniedziałkowej sesji doszło do korekty ostatniego silnego ruchu cen. Kontrakty poruszały się w wąskim paśmie wahań pomiędzy 1125 a 1144 , co oznacza, że zeszłotygodniowe emocje już nieco opadły. Uspokojenie nastrojów skutkowało zmniejszeniem wolumenu obrotów, który wyniósł zaledwie 12471 sztuk, zmniejszyła się także liczba otwartych pozycji i wyniosła 13 290 kontraktów. Zmniejszeniu uległa także baza, która na zamknięciu sesji wyniosła +4 punkty, a w trakcie notowań była nawet bliska zeru. Oznacza to, że optymizm inwestorów nieco przygasł i wzrosła niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji na rynku terminowym. Pomimo spadku kontraktów szybkie oscylatory w dalszym ciągu znajdują wysoko, co może oznaczać kontynuację korekty ostatniego wzrostu. Z drugiej strony kurs futures dzielnie opierał się wczoraj spadkom poniżej granicy 1130 punktów, co mogłoby zdecydowanie popsuć obraz rynku; oznacza to dużą determinację strony popytowej, która wydaje się silniejsza od podaży. Po względnie dobrym zakończeniu sesji za oceanem można mieć nadzieję, że początek notowań przyniesie wzrosty kontraktów (możliwe odreagowanie spadków na rynku niemieckim). Pierwszym poważniejszym oporem powinien okazać się obszar pomiędzy 1152 a 1159 punktów, gdzie ewentualne wzrosty powinny zostać wyhamowane. Wsparciem pozostaje poziom około 1130 punktów, który dziś, jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, nie powinien zostać naruszony.