Wygenerowaniem silnego sygnału ostrzegawczego przed wejściem rynku w okres korekty ostatnich dynamicznych wzrostów zakończyły się notowania ze środy. Kontrakty na WIG20 spadły poniżej połowy poprzedniej świecy przy bardzo wysokich obrotach. Ma to jednoznacznie negatywną wymowę. Na samym zamknięciu kontrakty straciły 25 pkt. w porównaniu z ostatnią transakcją sprzed 16.00.
Pierwszy raz od dwóch tygodni niedźwiedzie dały wyraźnie znać o sobie, co posiadaczom długich pozycji nakazuje zdwojoną ostrożność na nadchodzących sesjach. Nie jest wykluczone, iż w związku z nieudaną próbą przełamania przez instrument bazowy ważnego oporu w obszarze 1190?1200 pkt., rynek rozpocznie korektę blisko dwutygodniowych zwyżek. Tym razem korekta może być znacznie silniejsza niż ta z piątku i poniedziałku i może sprowadzić wartość kontraktu do poziomu wyznaczonego przez połowę białej świecy z 10 października. Znajduje się ona na wysokości 1082 pkt.
Jednak w związku ze skalą ostatnich zwyżek ten środowy spadek wydaje się zbyt mały, by już zamykać długie pozycje. Warto zaczekać na potwierdzenie wniosków z ostatnich notowań w postaci przełamania wsparcia na wysokości 1160 pkt. Tu znajduje się szczyt z ubiegłego czwartku, a jego przebicie będzie równoznaczne z zanegowaniem pozytywnego sygnału, za który można uznać wybicie powyżej zamknięcia z 6 września.
Przy tych negatywnych uwagach trzeba zwrócić uwagę na to, że układ wskaźników wykazuje znaczną poprawę kondycji rynku i daje nadzieję na kontynuację wzrostów w dalszej przyszłości. Szczególnie wartościowe jest przejście, po raz pierwszy od ponad 4 miesięcy, MACD powyżej poziomu zera i osiągnięcie przez RSI najwyższej wartości od końca 2000 r. W najbliższym czasie warto przyjrzeć się, czy SK-15 zdoła przeciąć od dołu SK-45. Jeśli się to uda będzie to kolejny sygnał przemawiający za trwalszą poprawą nastrojów.
Krzysztof Stępień