Wczorajszy niewielki spadek rynku na zamknięciu w porównaniu do wtorkowego zamknięcia tylko pozornie nie oznacza istotnych zmian na rynku. Wczorajsza sesja była przełomowa. Po nadspodziewanie wysokim otwarciu i dalszym wzroście do zamknięcia rynek spadł o ponad 4% (patrząc przez pryzmat indeksu WIG 20). Pomimo otwarcia na poziomie 1217 pt. WIG 20 nie pokonał skutecznie ważnego poziomu 1200 pt. kończąc sesję na poziomie 1187 pt. Tak więc wczorajsza sesja była sesją odwrotu. Wartość obrotów akcjami WIG?u 20 przekroczyła 500 mln zł. Spadek rynku i nieskuteczna próba przełamania oporu przy tak wysokich obrotach są niedobrymi sygnałami dla rynku na najbliższe kilka sesji. Wczorajszy początkowy wzrost rynku był kolejnym pokazem ?siły? inwestorów detalicznych. Kupowanie praktycznie bez względu na cenę akcji spółek o fundamentalnych zagrożeniach (włącznie z grożącym bankructwem) jest tego najlepszym przykładem. Kumulacja na wczorajszej sesji aktywności po stronie popytowej kapitału lokalnego w tym drobnych inwestorów doprowadzi do istotnej korekty ostatnich wzrostów. Dodatkowymi elementami które w horyzoncie najbliższych kilku kilkunastu sesji będą wpływać negatywnie na rynek jest informacja o planowanej spłacie zobowiązań budżetu wobec OFE specjalnymi obligacjami skarbowymi. Element prawdopodobnego dodatkowego zastrzyku środków dla OFE przed końcem roku miał oczywiście wpływ na zachowanie rynku w ostatnich dniach. Spadek produkcji w Polsce we wrześniu 3,8 w ujęciu r/r. nie jest dobrą informacją. Obniżenie prognozy PKB w 20001r. przez RPP z 2,5% do 2% również nie napawa optymizmem. Wczorajsze wystąpienie Alan?a Greenspan?a nie rozwiało obaw inwestorów, raczej je potwierdziło. Z wystąpienia wynika, że ożywienie w gospodarce USA może nastąpić później niż się powszechnie oczekuje. Reakcja giełd zachodnioeuropejskich oraz rynków akcji w USA była jednoznacznie negatywna.
Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać istotnych spadków