Przynajmniej na początku dzisiejszej sesji należy oczekiwać słabej koniunktury. Na rynek napłynęło bowiem kilka informacji, które przyczyniły się do pogorszenia klimatu inwestycyjnego.
Po pierwsze, warto zwrócić uwagę na przedstawione wczoraj słabe dane o produkcji przemysłowej. Na ich podstawie można oczekiwać, że mające wkrótce napłynąć wyniki kwartalne spółek nie zaskoczą pozytywnie. Inwestorzy mogą natomiast obawiać się, czy rynek nie zdyskontuje danych o produkcji tak gwałtownie, jak ostatnio spadku inflacji. Tym razem jednak ceny akcji zamiast rosnąć, powinny spadać.
Po drugie, znacznie skomplikowała się sytuacja na giełdach amerykańskich. Wczorajsze przemówienie Greenspana, sprawa wąglika i wyniki spółek sprawiły, że indeksy mocno zniżkowały. Szczególnie niepokojąco prezentuje się Nasdaq. Uformowanie objęcia bessy oraz naruszenie ważnego wsparcia 1670 pkt. to istotne sygnały dla inwestorów opierających się na analizie technicznej. Można oczekiwać, że krótkoterminowo w USA przeważać będą spadki.
Na naszej giełdzie wczorajsza gwałtowna realizacja zysków prawdopodobnie dziś będzie kontynuowana przynajmniej w początkowej fazie notowań. Nadziei na zatrzymanie spadków upatruję w napływie korzystnych informacji z Eurolandu i USA. Warto obserwować charakterystykę wolumenu podczas zniżek.
Patryk Chycki