Po początkowym odbiciu do 1176 pkt., czyli wczorajszego maksimum, WIG20 zaczął zniżkować i stracił od szczytu 14 pkt. To oznacza spadek w porównaniu z ostatnim zamknięciem o 0,7%. Na razie więc poruszamy się w obszarze wczorajszej świecy i wydaje się, że do momentu zejścia indeksu do połowy czwartkowej świecy atmosfera na rynku będzie spokojna. Ale gdy WIG20 przekroczy 1160 pkt. ci, którzy wczoraj kupowali mogą wyrazić zaniepokojenie i przystąpić do bardziej zdecydowanego zamykania pozycji. Spokój inwestorów, jaki był widoczny przez pierwsze półtorej godziny notowań obrazował poziom obrotów. Jednak od dwóch, trzech kwadransów widać wyraźne ożywienie handlu i obroty zbliżyły się do wartości 95 mln zł, czyli niewiele mniejszej od tego, co było wczoraj o tej samej porze. To obrazuje wzrost niepewności na rynku, co do kierunku indeksów w czasie najbliższych sesji.

Nastrojów nie poprawiają rynki zagraniczne. W Europie zniżki przekraczają 1,2%. To w części ?zasługa? wrześniowego Ifo, obrazującego nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców. Spadł on do najniższego poziomu od 8 lat i wyniósł 85 pkt. wobec oczekiwanych 88,1 pkt. To pokazuje, że niemiecka gospodarka jest w bardzo złym stanie, co też potwierdzają ostanie informacje o obniżeniu prognoz wzrostu gospodarczego na ten rok. Te dane będą wywierać coraz większą presję na ECB, by bardziej zdecydowanie poluzował politykę monetarną.

DAX w reakcji na te złe informacje spadł poniżej 4.548 pkt. To potwierdza rosnące zagrożenie rozpoczęciem korekty prawie miesięcznej zwyżki. Charakterystycznie zachowuje się MACD, który tuż pod poziomem równowagi zawraca w kierunku średniej. Zresztą ten wskaźnik identycznie zachowuje się w przypadku pozostałych głównych indeksów światowych. To nie jest dobry zwiastun dla nich.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu