Niespodziewanie piątkowa sesja giełdowa w USA zakończyła się wzrostem indeksów. Jedynie na początku sesji indeksy traciły na wartości, na co główny wpływ miała publikacja danych makro. Poprawa nastrojów w drugiej części sesji głównie wynikła z faktu, że inwestorzy uznali wyniki spółek za słabe lecz lepsze od oczekiwań. Tak było m.in. w przypadku Microsoft, który po zaprezentowaniu zysku netto niższego o 42% i obniżce rocznej prognozy wyników, zyskał w czasie sesji 2%. Statystyka sesji przedstawia się następująco: Dow 9204.11 +40.89 (+0.45%), Nasdaq 1671.31 +18.59 (+1.12%).
Dane makro okazały się nieznacznie gorsze od oczekiwań. Szczególnie jeśli chodzi o wskaźnik inflacji CPI, który wzrósł we wrześniu o 0,4% wobec spodziewanego wzrostu o 0,2%. Core CPI wyniósł 0,2% i był zgodny z prognozami. Ekonomiści tłumaczyli wzrost inflacji aprecjacją cen benzyny (8,6%) oraz cen energii (o 2,6%). Wskazywano również na fakt, że w bieżącym miesiącu ceny benzyny znacznie spadły. Publikowany był również poziom bilansu w handlu zagranicznym. Deficytu w lipcu spadł do poziomu ?27,1 mld USD wobec - 29,2 mld USD w lipcu. Równocześnie zanotowano wzrost eksportu i spadek importu.
Zdaniem znanego finansisty G. Sorosa, gospodarka amerykańska znajduje się obecnie w fazie recesji, co negatywnie wpływa na koniunkturę światową. Poprawa nastąpi dopiero w 2002 r. Natomiast zdaniem analityków CSFB gospodarka w pełni odrodzi się w drugiej połowie 2002 r. Według szefa British Airways, trudna sytuacja wielu linii lotniczych doprowadzi wkrótce do wielu procesów konsolidacji. Prowadzona przez niego firma dla przykładu prowadzi rozmowy z holenderskim KLM. Według Gartner Dataquest, w trzecim kwartale bieżącego roku sprzedaż komputerów osobistych spadnie o 12 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.
Mariusz Puchałka
Dom Maklerski BSK S.A.