Pierwsza sesja nowego tygodnia na GPW przyniosła umiarkowany wzrost rynku. Stabilizacja na poziomie zbliżonym do poniedziałkowego powinna potrwać do środy?czwartku, kiedy to RPP prawdopodobnie podejmie decyzję o cięciu stóp procentowych (100?200 pkt.). Poniedziałkowy popyt na bony oraz kolejny znaczący spadek rentowności tych papierów potwierdza oczekiwania rynku. Nie tylko spadek inflacji, ale również presja i groźby ze strony nowego rządu wymuszą na Radzie obniżkę. Należy się również spodziewać, że kolejne posiedzenia przyniosą dalsze poluzowanie polityki pieniężnej, co w powiązaniu z projektem opodatkowania lokat bankowych może przynieść efekt braku opłacalności oszczędzania. Nie sądzę, aby pieniądze szerokim strumieniem trafiły na rynek akcji, ale niewątpliwie zostanie pobudzony popyt wewnętrzny. Jest więc szansa na krótkotrwałe ożywienie w gospodarce, co przełoży się również na ceny akcji. Ostatnie wzrosty na giełdzie odbieram jako początek fali korygującej, rozpoczęty na początku roku spadek. Myślę, że pod koniec roku indeks WIG20 ma szansę zbliżyć się do długoterminowej linii trendu spadkowego poprowadzonej na skali logarytmicznej (1300 pkt.). Teraz jednak, po zatrzymaniu wzrostu na poziomie 1200 pkt., spodziewam się wystąpienia korekty technicznej o zasięgu około 10%. W przypadku spełnienia się tego scenariusza, wykorzystałbym spadki do akumulacji walorów. Myślę, że zarówno dotychczasowa szerokość rynku, jak i kilkumiesięczna przecena największych firm, czynią tę grupę spółek najatrakcyjniejszą pod względem przyszłego potencjału wzrostowego.
Marcin Piskała
Bank Przemysłowy SA