Sesja poniedziałkowa zakończyła się dość niespodziewanie sporym wzrostem naszych indeksów. Tak nasi inwestorzy zareagowali na wzrosty na rynku amerykańskim. Początkowe pół godziny notowań za oceanem wystarczyło, aby poderwać nasz rynek do góry. Z jednej strony świadczy to o dużej sile rynku, z drugiej jednak nakazuje ostrożność, gdyż biorąc pod uwagę czynnik jaki te wzrosty wywołał należy założyć, że były one dziełem kapitału spekulacyjnego. Przed dalszym wzrostem naszych indeksów stoi bowiem na przeszkodzie sytuacja indeksów za oceanem. Po znacznych zwyżkach, jakie dokonały się tam od czasu zamachów w USA są one obecnie notowane na wysokich poziomach i zachodzi obawa, że ulegną korekcyjnym spadkom. Szkoda, że wczorajsze wzrosty na naszym rynku dokonały się na tak niskim wolumenie obrotu. Sesja dzisiejsza może wiele wyjaśnić gdyż zarówno WIG jak i WIG20 zatrzymały się tuż przed ważnymi oporami. Biorąc jednak pod uwagę zachowanie się giełdy amerykańskiej pokonanie tych oporów dzisiaj jest dość prawdopodobne. Z informacji około rynkowych dobrą dla giełdy jest ta dotycząca możliwości zaniechania przez rząd nowelizacji tegorocznego budżetu po tym jak zaproponowano cięcia wydatków jeszcze w tym roku w wysokości 8.5 mld zł.
Grzegorz Olejek
Dom Maklerski BSK S.A.