Początek wczorajszych notowań przyniósł nieudany atak na poprzedni lokalny szczyt. Po otwarciu rynku kasowego nastroje ulegały stopniowemu pogarszaniu, co w efekcie doprowadziło do prawdziwego załamania. W ciągu zaledwie kilku chwil wskutek aktywacji zleceń stop-loss kurs spadł z poziomu 1230 pkt. w okolice 1200 punktów. Zmienność oraz duża nerwowość graczy utrzymały się właściwie do końca sesji. Podwójna obrona 1200 punktów doprowadziła pod koniec sesji do odreagowania, które wyniosło kontrakt do poziomu 1237 punktów, niestety ostatnia faza sesji ( po otwarciu giełd w USA) znów przyniosła spadki, a najbardziej nerwowi inwestorzy zamykali pozycje doprowadzając do zejścia kursu w okolice 1192 punktów. Tak duża zmienność i rozemocjonowanie rynku stanowi świetne pole gry dla day-traderów, którzy mogli na wczorajszej sesji zarobić( stracić) duże pieniądze, bowiem zmiany kontraktów kilku, kilkunastopunktowe odbywały się nawet przy kosmetycznych zmianach indeksu. Wymowa wczorajszej sesji jest oczywiście negatywna ? spadki futures odbywały się przy wysokich obrotach, sygnał sprzedaży wygenerował RSI, co oznacza, że poziom 1200 punktów może zostać naruszony ponownie na dzisiejszej sesji. Pogorszenie nastrojów graczy obrazuje baza, która spadła na zamknięciu +22 punktów ( w trakcie sesji dochodziła nawet do +40 pkt.) Na początku sesji można oczekiwać spadków kontraktów, choć z uwagi na posiedzenie RPP i spekulacje z nim związane, skala zniżki może być umiarkowana.