Na piątkowej sesji rynek terminowy pokazał zdumiewającą siłę. Już otwarcie na wysokości 1245 punktów wydawało się wysokie i nie zapowiadało, że zwyżka może być jeszcze znaczna. Po czwartkowej panice posiadaczy długich pozycji, co spowodowało spadek na zamknięciu do 1205 pkt., na następnej sesji okazało się, że przetrzymanie właśnie długiej pozycji było najlepszym rozwiązaniem. Siła byków na piątkowej sesji była niezaprzeczalna. Po konsolidacji w obszarze 1270-1290 pkt. kurs ruszył w górę przełamując psychologiczny poziom 1300 punktów, przy narastającym procesie zamykania krótkich pozycji. Spowodowało to, że kurs osiągnął niebotyczną wartość 1323 punktów, a kurs futures zwyżkował o prawie 10 proc. Na rynku zapanowała euforia, która spowodowała, że baza wzrosła znów do +40 punktów. Pomimo tak silnej zwyżki wolumen, choć oczywiście wysoki, nie zdołał przekroczyć granicy 30 tys. sztuk. Wyraźnie natomiast spadła liczba otwartych pozycji do 11 969 kontraktów, co może wskazywać na słabnięcie potencjału wzrostowego i możliwość zanotowania głębszej korekty już na najbliższych sesjach . Przy tak rozemocjonowanym rynku i tak pokaźnych wzrostach należy się liczyć z możliwością dalszych dużych zmian cen futures. Początek dzisiejszej sesji powinien przynieść wzrosty kontraktów ( zamykanie przez inwestorów złych pozycji), pierwszy poziom oporu to strefa 1320-1330 pkt.