Impet wzrostu kontraktów został wyhamowany. Po bardzo silnym wzroście na sesji piątkowej można było się spodziewać, że nowe obszary cenowe, w których znalazł się kontrakt nie będą bardzo łaskawe dla byków. Już pierwsza część sesji pokazała dużą nerwowość graczy, którzy doprowadzili kurs w okolice wsparcia na 1274 pkt. Później było już dużo lepiej a kontrakt doszedł do poziomu oporu na 1335 punktów ? WIG20 w tym czasie testował nieudanie poziom 1300 punktów, który wczoraj okazał się nie do przejścia. Końcówka notowań nie była już tak dobra, a kurs zdołał nawet zejść poniżej 1300 punktów (inwestorzy zareagowali na słabe otwarcie i pogłębianie spadków na giełdach w USA i Europie Zach.) To sprawiło, że baza na zamknięciu lekko spadła do poziomu 32 punktów. W dalszym ciągu maleje liczba otwartych pozycji (wyniosła 11 148 szt.), co oznacza, że dalszy rozwój sytuacji staje się mocno niepewny, co skłania graczy o dłuższym horyzoncie czasowym do opuszczania rynku. Wydaje się, że poważniejsza korekta na rynku może nadejść w każdej chwili, a pogorszenie sytuacji na giełdach zagranicznych (wczorajsza silna zniżka w USA) może stanowić pewien katalizator dla korekty. Dzisiejsza sesja powinna rozpocząć się od spadków kontraktów, pierwsze wsparcie to poziom około 1270 punktów, następne to obszar 1250-1255 punktów.