Wczorajszy dzień charakteryzowała realizacja zysków na Wall Street. Doprowadziło to do spadku indeksu Dow Jones o 275 pkt., do poziomu 9,269 pkt., oraz indeksu Nasdaq o 69 pkt., do wartości 1,699 pkt.
Wyprzedaż akcji była spowodowana kilkoma czynnikami. Po pierwsze, ostatnie wzrosty nie miały uzasadnienia w kondycji gospodarki i danych fundamentalnych, opierały się natomiast na czystych spekulacjach o poprawie sytuacji. Niestety im świeższe prognozy, tym bardziej oczekiwana poprawa jest oddalana w czasie. Drugim czynnikiem są bardzo słabe wyniki finansowe spółek. Po trzecie, nadchodzący tydzień będzie obfitował w dane makroekonomiczne. Rynek przewiduje, że będą one wręcz dramatyczne, wykazując m.in. ujemny PKB w IIIQ, a ich ignorowanie przez giełdę nie może trwać wiecznie.
Do negatywnego obrazu rynku przyczyniały się wczoraj również informacje ze spółek. McDonald?s ostrzegał o spowolnieniu w biznesie, co spowodowało spadek kursu jego akcji o 5,8 proc. Z kolei niesprzyjające wypowiedzi specjalistów Deutche Banku, na temat sektora chipów, wywołało spadki kursów Intel-a o 6,5 proc. i AMD o 7,5 proc. Ogólnej tendencji poddały się też spółki komputerowe. Walory Dell-a straciły 5,9 proc. a IBM-a 2,3 proc. Na minusie sesje zakończył też Microsoft, tracąc ostatecznie 4,2 proc. Rosły jedynie kursy spółek petrochemicznych, po spekulacjach o możliwości redukcji wydobycia ropy przez OPEC.
Po sesji nadal przeważały niedźwiedzie. Po słabych wynikach producenta oprogramowania ? Openwave, jego akcje spadły o 22 proc. Nieznacznie mniejszej przecenie, bo 21 proc., uległy również walory spółki zajmującej się systemami rozliczeniowymi ? CSG Sysytems. Powód był ten sam ? EPS gorszy od prognoz.
W dniu dzisiejszym poznamy dane o optymizmie konsumentów w październiku. Przewiduje się, że wskaźnik osiągnie poziom 95.9 pkt., po ostatnim odczycie równym 97.6 pkt. Istnieje jednak ryzyko, że jego wartość będzie dużo niższa od prognozowanej.