Zbliżamy się do połowy dzisiejszych notowań, a sytuacja na parkiecie nie poprawia się. WIG20 po ruchu do 1260 pkt. konsekwentnie tracił na wartości aż zbliżył się do dzisiejszego minimum nieco powyżej 1230 pkt. Tu widać próbę zbudowania konsolidacji i odreagowania zniżek w drugiej połowie sesji, ale czy wobec fatalnych nastrojów na europejskich giełdach będzie to możliwe? DAX i CAC zniżkują w podobnej skali, jak nasz rynek, nieco mniej traci FTSE. Wydaje się, że takiej sytuacji poprawa koniunktury na naszym rynku będzie uzależniona od tego, co będzie się działo w Europie. Jak najbardziej możliwy jest spadek WIG20 o dalsze 10 pkt. do 1227 pkt., gdzie znajduje się podstawa piątkowego białego korpusu. Dopiero z tego poziomu mogłoby zacząć się pewne ożywienie.
Nie mamy dziś wiele spółek, utrzymujących swoje ceny na poziomie wczorajszego zamknięcia. Dlatego tym bardziej warto na nie zwrócić uwagę. Budimex w piątek wybił się powyżej szczytu ze stycznia bieżącego roku, co można uznać za opuszczenie długiej konsolidacji. Co prawda branża w tym przypadku nie jest atrakcyjna, ale w ostatnich raportach Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową wskazywano na coraz bardziej widoczne ożywienie w tym sektorze gospodarki. Trudno po kilku lepszych danych mówić o jakiś trwałych tendencjach, ale przecież rynek obecnie nie dyskontuje faktów, a jedynie opiera się na oczekiwaniach na lepszą przyszłość.
Od strony samego wykresu Budimexowi ciężko cokolwiek zarzucić. Wybicie z konsolidacji może przełożyć się na przyspieszenie zwyżek, które mogą nawet zbliżyć się do 28 zł, gdzie na wykresie tygodniowym mamy serię dołków z 2000 r. Co prawda szybkie oscylatory są wykupione, ale przykład wielu innych spółek pokazuje, że w ostatnim czasie nie ma to większego znaczenia. Bardzo pozytywnie trzeba odebrać przebicie się tygodniowego MACD powyżej poziomu równowagi. Taki sygnał otrzymaliśmy ostatni raz latem 1998 r., co było związane z zapoczątkowaniem stabilnej i silnej fali wzrostowej, która wyprowadziła kurs do poziomu 40 zł. Zajęcie pozycji po obecnych cenach i ustawienie zlecenia obronnego na wysokości przebitego oporu przy 22,50 zł wydaje się na obecną chwilę najprostszym rozwiązaniem, które ma szansę przynieść dobre rezultaty.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu