Notowania kontraktów otworzyły się z niewielka luką. Poprzednia sesja już pokazała, że byki stają się coraz słabsze i należy się spodziewać zniżki kontraktów. Na wykresie świecowym pokazują to górne cienie świec, które wyznaczają obszary, gdzie przewagę na rynku ma strona podażowa. Początek sesji był dość emocjonujący, kontrakty po słabym otwarciu wyraźnie czekały na rynek kasowy, by zacząć dalej spadać, jednak zaskoczeniem było początkowe uderzenie popytu na akcjach( szczególnie PKN i TPSA) ? doprowadziło to do ustanowienia dziennego maksimum na wysokości 1287 punktów. Jednak zapał kupujących szybko wygasła, a ceny kontraktów ustabilizowały się w wąskim paśmie wahań ok. 1260-1275 punktów. O spokojnym przebiegu całej sesji świadczy niski dzienny zakres wahań który wyniósł tylko 33 punkty i był znacznie mniejszy od tych z poprzednich sesji. Niskie zamknięcie futures na poziomie 1255 punktów wynikało z rozczarowania graczy bardzo słabym indeksem zaufania konsumentów w USA. Baza na zamknięciu obniżyła się tym samym do zaledwie 24 punktów. W miarę pozytywne zakończenie sesji w USA ( spadki się nie pogłębiły) może oznaczać, że na giełdach zachodnich oraz w Polsce dojdzie w początkowej fazie sesji do niewielkiego odreagowania. Inwestorzy na kontraktach jednak powinni zachować czujność przed danymi ze Stanów Zjednoczonych ( PKB za III kwartał, wskaźnik aktywności gospodarczej w regionie Chicago).