Pierwsza część środowej sesji przebiegała pod dyktando niedźwiedzi. Kurs kontraktu nie wykazywał dużej ochoty do zwyżek, a nerwowość graczy powodowała, że kontrakt zdołał spaść nawet poniżej 1250 punktów (dzienne minimum to 1241 punktów). Spadki mogłyby być silniejsze, jednak oczekiwania na dane ze Stanów Zjednoczonych skutecznie ograniczały skalę zniżki futures. Przed godz. 14.30 kurs ustabilizował się w okolicy 1250 punktów, a inwestorzy czekali na dane o amerykańskim PKB. Lepsze od spodziewanych wyniki PKB spowodowały kilkunastopunktowe wybicie futures, które przed końcem sesji zdołały dojść w okolice 1270 punktów. Kolejna porcja danych ( deficyt obrotów bieżących oraz Chicago PMI) spowodowały, że zamknięcie wypadło na wysokości 1272 punktów, co poprawiło obraz środowej sesji. Dolny cień świeczki oznacza, że byki raczej nie akceptują poziomów pomiędzy 1240-1260 punktów, i dzisiaj należy się spodziewać skutecznej obrony tych obszarów. Można też zakładać, że dopiero zejście poniżej ok. 1240 pkt. zepsułoby im nastroje. Pozytywne zakończenie sesji oraz bardzo dobry przebieg notowań za oceanem skłania do twierdzenia, że początek dzisiejszej sesji będzie należał do strony popytowej. Trudno się jednak spodziewać, by poważny opór na poziomie 1300 punktów został dziś przebity ? dopiero przejście w górę przez tą granicę mogłoby oznaczać wygenerowanie silniejszego ruchu i powrót części inwestorów na rynek terminowy (wciąż spada liczba otwartych pozycji).