Notowania środowe przebiegały w oczekiwaniu na dane dotyczące publikacji PKB w USA za trzeci kwartał. Ta kluczowa dla rynku obecnie informacja okazała się lepsza aniżeli prognozowano wcześniej. Spodziewano się, że ta gospodarka zanotowała spadek o 1.2%, natomiast wstępne dane wykazały spadek o 0.4%. Na podstawie obserwacji danych za poprzednie kwartały widać że dynamika spadku tamtejszej gospodarki wyraźnie maleje, co daje nadzieję, że oczekiwane ożywienie za oceanem rzeczywiście zacznie się w połowie 2002 roku. Także dane na temat samego deficytu obrotów bieżących były lepsze niż prognozowano. Deficyt wyniósł tylko 360 mln USD. Jednak znaczny spadek importu świadczy o ciągle słabnącym popycie wewnętrznym, natomiast mniejszy eksport to efekt pogarszającej się koniunktury u naszych zachodnich sąsiadów. Te dwa elementy opublikowanego właśnie bilansu płatniczego świadczą o tym, że szanse na poprawę dynamiki naszej gospodarki do końca roku są małe. Potwierdza to nienajlepszy obraz polskiej gospodarki przedstawiony w tym tygodniu przez raport GUS. Obecnie jednak takie uwarunkowania gospodarcze nie stanowi powodów do dalszego spadku na naszym rynku. Obecne poziomy cenowe będą utrzymane dopóki nadzieja na oczekiwane ożywienie w połowie przyszłego roku będzie utrzymana. Z technicznego punktu widzenia, jeśli pozytywna tendencja ma być kontynuowana rynek powinien utrzymać się powyżej poziomu 13.200 dla indeksu WIG.
Grzegorz Olejek
DOM MAKLERSKI BSK S.A.