Czwartkowe wzrosty na amerykańskich giełdach przełożyły się na obraz naszego rynku w pierwszej godzinie sesji. WIG20 wzrósł do 1245 pkt., czyli o 0,7%. Jednak niewielkie obroty, jakie utrzymują się na rynku wskazywały, że impet byków nie jest przy tym zbyt duży. I rzeczywiście szybko okazało się, że nie są one w stanie utrzymać rynku powyżej środowego zamknięcia. WIG20 stracił 10 pkt. i pozostaje na poziomie 1235 pkt. Obroty na ruchu spadkowym dość wyraźnie przyrosły i obecnie wynoszą 70 mln zł. To nie jest dobry znak na pozostałą część sesji.
Z tego statycznego obrazu notowań wyróżniają się akcje Netii i KGHM. Pierwsze zyskują około 8% i są wyceniane na 5,70 zł. To drugi z kolei wzrost po tygodniowej korekcie. Co prawda przedstawiana przeze mnie kilka dni temu koncepcja ujęcia notowań spółki z ostatnich trzech miesięcy w formację odwróconej głowy z ramionami z linią szyi na wysokości 7,45 zł stała się nieco mniej realna ze względu na przebicie linii równoległej do tej, prowadzonej po szczytach z końca sierpnia i października, a wyprowadzonej z dołka z 13 sierpnia, ale zatrzymanie zniżek na poziomie 38,2% zniesienia październikowych wzrostów daje nadzieję na powrót do rosnącej tendencji. Do ważnej próby sił dojdzie na wysokości 6,30 zł, gdzie znajduje się połowa czarnego korpusu z 25 października. Zamknięcie powyżej tej wartości otworzy drogę do kontynuacji wzrostów.
W nieco innej sytuacji jest KGHM. To jedna z najsłabszych spółek w ostatnim czasie. Byki nie przełamały na razie żadnego istotnego oporu, ale obroty, jakie obserwujemy od pewnego czasu każą na ten walor zwrócić baczną uwagę. Dziś kurs rośnie o 2% do 12 zł. Najbliższym oporem jest linia pięciomiesięcznych spadków na wysokości 12,50 zł, a potem sierpniowy dołek przy 12,95 zł. Przełamanie tych barier będzie sygnałem zmiany trendu przynajmniej w średnim terminie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu