Przedpołudniowa część sesji skłania raczej do pesymistycznych wniosków. WIG20 zyskał na początku ponad 1% i przekroczył 1240 pkt. ale w chwilę potem rynek opadł z sił i zaczął zniżkować. Od maksimum stracił blisko 20 pkt., co nie jest dobrym prognostykiem na pozostałą część sesji, tym bardziej, że obroty w dniu dzisiejszym są znacznie większe, niż w poniedziałek. Obecnie jest to blisko 90 mln zł, czyli więcej niż po czterech godzinach wczorajszej sesji.

Warto zwrócić uwagę, ze tak, jak w poniedziałek zadziałał pierwszy opór, wyznaczony przez połowę piątkowej czarnej świecy tak dziś WIG20 zatrzymał się na barierze, stworzonej przez górne ograniczenie tej świecy. To potwierdza znaczne osłabienie potencjału wzrostowego rynku. W obecnej chwili najbliższym wsparciem jest podstawa poniedziałkowej świecy, która zbiega się z linią, łączącą dołki z 15 i 19 października. Jeśli niedźwiedzie przebiją się i przez ten poziom to wydarzenia na rynku mogą zacząć toczyć się znacznie szybciej.

O ile w poniedziałek brzydko zachowały się akcje Agory, to dziś to samo można powiedzieć o Elektrimie i PBK. Obie spółki tracą po ponad 2%, co można wiązać z reakcją inwestorów na opublikowane wyniki. Sytuacja Elektrimu jest tu dość ciekawa. Walory niewiele zyskały na październikowych wzrostach. Taki brak zainteresowania mocno przecenionym papierem był podejrzany. Dziś kurs wyłamuje się poniżej 20 zł, gdzie znajduje się dołek z 18 października, co jest potwierdzeniem kiepskich perspektyw waloru. Najważniejsze wsparcie daje połowa świecy z 10 października, którego przełamanie otworzy drogę do testu linii, prowadzonej po minimach z lipca i sierpnia. Przebiega ona na poziomie 17,60 zł.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu