Reklama

Zmienność zdecydowanie mniejsza

Publikacja: 07.11.2001 05:31

Na rynku utrzymuje się lekka przewaga niedźwiedzi. Dowodem na to jest wykres TechWIG (wykres1), na którym w czasie ostatnich pięciu sesji ukształtowały się trzy czarne świece. Bykom nie powiodła się próba zamknięcie luki bessy z końca października, do czego niezbędny jest wzrost indeksu do 704 punktów na zamknięcie notowań. Przewaga niedźwiedzi przewagą, ale na razie spadek od szczytu z 26 października nie przekroczył w swoim maksymalnym punkcie 6%, co daje słabe uprawnienia do podjęcie decyzji o sprzedaży akcji i jeszcze słabsze do zajęcie pozycji krótkiej na rynku kontraktów na ten indeks. Takim najbliższym poziomem, którego przełamanie może być zachętą do sprzedaży jest 650 punktów. Już po spadku TechWIG poniżej 671 pkt. na wykresie indeksu powstanie sekwencja coraz niżej położonych szczytów i dołków, czyli trend spadkowy. W razie powrotu do głosu byków (czyli zamknięcia luki bessy z 26 października), byki nie powinny mieć kłopotu z osiągnięciem głównej linii trendu spadkowego, znajdującej się na w okolicach 800 punktów (wykres2).

Sytuacja techniczna WIG20 jest bardzo podobna. Byki z dużym impetem doprowadziły do przełamania oporu na 1200 punktów, po czym zabrakło im sił. To jeszcze nic niepokojącego, bo wartość indeksu nie spadła zbyt wiele od szczytu z 29 października, ale wykres jest coraz bliżej wsparcia na 1190 pkt., po przełamaniu którego wskazane będzie podjęcie działań zmierzających do ochrony kapitału (wykres3). Wprawdzie z punktu widzenia analizy technicznej jest przynajmniej kilka wariantów, która zakładają kontynuację trendu wzrostowego w nieco dłuższej perspektywie, mimo spadku poniżej 1190 punktów, to jednak działaniom chroniącym kapitał należy się bezwzględne pierwszeństwo względem wszelkich analiz. Wartość 1190 pkt. wydaje się kluczowa, ponieważ tutaj znajduje się górne ograniczenie formacji rozszerzającego się trójkąta (rozszerzającego się dna), która stanowi podstawę zwyżki. Takie figury są typowe dla rynków emocjonalnych, dlatego jeśli zwyżka ma być kontynuowana, to nie oczekiwałbym większych ceregieli, tylko kolejnej szybkiej fali wzrostowej.

Interpretacja wykresu zakładająca spadek poniżej 1190 pkt., a mimo to kontynuację zwyżki może być taka: WIG20 przełamał przyspieszoną spadkową linię trendu, teraz wykonuje do niej ruch powrotny. W czasie jego trwania wartość indeksu może zniżkować nawet do 1100 punktów (wykres4), po czym wskaźnik kontynuować będzie zwyżkę w kierunku głównej spadkowej linii trendu.

Dość wyraźnie szala na stronę niedźwiedzi na rynku akcji Elektrimu (wykres5). Wprawdzie w nieco szerszej perspektywie to w dalszym ciągu trend boczny, ale zamknięcie wtorkowej sesji wypadło na najniższym od miesiąca poziomie, co sugeruje, że kolejny atak na górne ograniczenie tej tendencji zakończył się niepowodzeniem. Teraz czas na spadek i test wsparcia znajdującego się w okolicach 18 zł. To będzie twarda walka o być albo nie być dla posiadaczy tych akcji, bo wybicie dołem otwiera naprawdę poważną przestrzeń do spadków.

Wobec braku wyraźnego trendu na rynku akcji, alternatywą może okazać się rynek walutowy i umacniający się złoty. W trendzie spadkowym względem naszej waluty znajduje się zarówno euro jak i dolar. Wprawdzie notowania tej pierwszej waluty zrealizowały już zasięg spadku wynikający z podwójnego szczytu (wykres6), ale nie jest to równoznaczne z zakończeniem trendu.

Reklama
Reklama

Dolar, po okresie dość silnych spadków znajduje się w trendzie bocznym (wykres7). Gdyby sytuację tę potraktować jako formacje flagi to okaże się, że notowania dolara powinny zniżkować do 3,96 zł, choć z pewnością niewypłacalność Argentyny jest poważnym bodźcem zniechęcającym przed zainwestowaniem pieniędzy zgodnie z tym scenariuszem.

Tomasz Jóźwik

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama