Finał wczorajszej sesji w USA trudno ocenić korzystnie z punktu widzenia inwestorów którzy kupowali wczoraj akcje w Warszawie pod koniec notowań. Również kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy notowane są dziś rano na minusach. Spadkiem o około 2% zakończyła się sesja w Azji, można oczekiwać, że na minusach rozpoczną dzień giełdy Eurolandu, a w otoczeniu informacyjnym GPW trudno doszukać się pozytywnych wiadomości.
Wszystko to każe przypuszczać, że początek piątkowej sesji w Warszawie nie będzie zbyt optymistyczny. Z drugiej strony popyt powinien pojawić się dzięki inwestorom którzy dostrzegli wczorajsze umocnienie rynku, a nie kupowali akcji w obawie przed korektą w USA. Również w odniesieniu do wielu blue chips krąży sporo spekulacji (Elektrim na czele), dlatego intraday można spodziewać się prób podciągania rynku w górę i selektywnych wzrostów.
W dalszej części dnia wiele zależeć powinno od koniunktury w Eurolandzie i na amerykańskich kontraktach.
Warto pamiętać, że o 14:30 poznamy PPI, a o 15:45 wstępny poziom wskaźnika nastrojów Michigan Sentiment. Za wiarygodny sygnał końca korekty i kupna postrzegałbym dopiero zamknięcie się Wigu 20 ponad poziomem 1266 pkt., czyli szczytu z 29 października.
Patryk Chycki