Ten nieznaczny wzrost, okazał się jednak być wystarczającym do obrony poziomu wsparcia, jaki wyznacza SK-15 przebiegająca na poziomie 943 pkt. Utrzymanie tej bariery popytowej podczas panującej w końcówce sesji, nerwowej atmosfery na rynku, ma wymowę pozytywną, tym bardziej, że podaż próbowała doprowadzić do jej złamania (dolny cień poniedziałkowej świecy). Byki jednak odrobiły straty z nawiązką na końcowym fixingu, co pozwala zachować pewną dozę optymizmu na przyszłość. Z drugiej strony jednak, nie należy z tym optymizmem przesadzać, gdyż nerwowa atmosfera nie sprzyja dobrej koniunkturze, a dodatkowo na wskaźnikach zaczynają się pojawiać sygnały sprzedaży, które widnieją już na MACD, wskaźniku impetu oraz Wiliams%R. Potwierdzeniem tych sygnałów będzie ostatecznie spadek poniżej średniej, co w pierwszej fazie może przynieść spadki w okolice poziomu 925 pkt., a w drugiej, niesie ze sobą ryzyko przełamania linii szyi podwójnego szczytu.
W obecnych okolicznościach jednak, o tym, czy dojdzie do spadku indeksu MIDWIG poniżej SK-15, czy też nie, zadecydują czynniki zewnętrzne, w tym przede wszystkim to, czy nastroje na rynkach po poniedziałkowej katastrofie samolotowej ulegną uspokojeniu czy tez nie.
Katarzyna Płaczek
BDM