Giełdowe indeksy natychmiast zareagowały spadkiem, a inwestorzy pilnie śledzili nadchodzące z miejsca katastrofy informacje. Kiedy jednak okazało się, że jest to najprawdopodobniej nieszczęśliwy wypadek, atmosfera na Wall Street znacznie poprawiła się, co doprowadziło do wzrostu indeksu Nasdaq o +0,64% do poziomu 1.840 pkt., natomiast Dow Jones po odrobieniu znacznej części strat zamknął się na poziomie 9.554 pkt. tj. -0,56%.

W drugiej części sesji inwestorzy dodatkowo dyskontowali pozytywne informacje ze spółek. Ciena poinformowała, że spodziewa się w czwartym kwartale br. wyników finansowych zgodnych z wcześniejszymi prognozami. Informacje te spowodowały wzrost kursu akcji o ponad 10%. Pozytywne prognozy przyszłej koniunktury przedstawił również prezes potentata sieciowego Cisco Systems. Uważa on, że we finansach spółki już jest zauważalna poprawa. Poza tym Junipier Networks poinformował, że zamierza przejąć Pacific Broadhand Communications. Natomiast Motorola zrewidowała w górę jednostkowy wynik finansowy na poziomie zysku operacyjnego za III kwartał br. Pozytywnie o sektorze półprzewodników wypowiedział się Morgan Stanley.

Mimo, że sytuacja techniczna obu indeksów nie uległa większej zmianie a inwestorzy obawiają się, że po ostatnich wzrostach nastąpi większa korekta spadkowa, zwracam uwagę na fakt, że bessa trwała wiele miesięcy i zakończyła się pięciofalową strukturą spadkową. W takim przypadku nawet gdyby w makroekonomii i finansach spółek nie nastąpiła znaczna poprawa, rynkowi należy się średnioterminowa korekta wzrostowa o charakterze dynamicznego odbicia, a z tym właśnie mamy do czynienia.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.